poniedziałek, 4 maja 2015

Becca Ultimate Cover Foundation - zamiast Revlon Colorstay i Estee Lauder Double Wear

Córka marnotrawna wraca z recenzją! Jakoś w ostatnich miesiącach, jak już mam wolny czas, to spędzam go jeśli nie z Mężem, to nad maszyną do szycia a kupno nowości kosmetycznych zamieniłam na kupno ładnych tkanin i jakoś trudno mi znaleźć czas na bloga kosmetycznego. Na recenzje ciekawych produktów czas jednak musi się znaleźć;))

Przechodząc do rzeczy...

Niedobrze, niedobrze jest mieć trochę czasu wieczorem i przeznaczyć go na wertowanie działu recenzji na Makeup Alley. Zwłaszcza, kiedy się szuka dobrego podkładu a cera ubrana w Revlon Colorstay wykazuje oznaki znudzenia. Czym zastąpić Revlon Colorstay i Double Wear Estee Lauder (ten drugi jest u mnie mało trwały i jego najjaśniejszy odcień 1N1 jest dla mnie za ciemny)? Internety jak zwykle nie zawiodły i doprowadziły mnie w końcu do podkładu Becca Ultimate Cover Foundation. W Polsce nie ma (jeszcze?) tej marki, na StrawberryNet i eBay akurat nie było, więc kupiłam na SpaceNK pohamowując drżenie ręki nad zdzierczymi kosztami wysyłki. No nic. Zachcianka w tym momencie ewoluowała w potrzebę;)






Wybrałam odcień Shell, który wydał mi się najbardziej jasnym wśród żółtych tonów. Na żywo - faktycznie - jasny i żółty. Bardzo przyjemny kolor.

Ultimate Coverage Foundation reklamowany jest jako podkład mocno kryjący, silnie napigmentowany, na bazie wody. Wodoodporny i odporny na ścieranie. Zawiera 21% naturalnych pigmentów i 22% wody. 



Podkład ma oszczędne w formie opakowanie z pompką, jest poręczne i precyzyjne, jednakże butelka jest nieprzezroczysta, przez co trudno będzie ocenić, ile jeszcze podkładu zostało.

Kolor - jak mówiłam - mnie nie zawiódł. Chwilę po nałożeniu, zanim się 'przegryzie' z naskórkiem, późniejszym sebum itd. wydawał mi się nawet za jasny, ale na mojej tłustej skórze podkłady nieco ciemnieją (ulegają oksydacji), więc po chwili kolor stapia się ze skórą.



Krycie - faktycznie świetne. Podkład jest gęsty i 'zdrowo' napigmentowany i kryje świetnie - lepiej niż Colorstay, Double Wear czy inne długotrwałe podkłady. Nada się świetnie na przebarwienia czy zaczerwienienia (także dla cer naczynkowych). Nie potrzebują korektora pod oczy z tym podkładem.

Gęstość podkładu idzie niestety w parze z trudnym jesgo rozsmarowaniem. Przywykłam, że nakładam podkład palcami na skórę - robię kilka ciapków - a potem to stepmluję Beauty Blenderem.  W tym wypadku podkład zastyga tak szybko, że muszę nakładać go partiami. Dodatkowo stemplowanie sprawdza się słabo, podkład zdecydowanie lepiej rozcierać Beauty Blendrem, jest za mało wodnysty na stemplowanie.

Podkład ten podkreśla trochę suche skórki - trzeba na to uważać. Dobrze roztarty nie zbiera się nieestetycznie w porach.

Wykończenie jest matowe, co mi odpowiada. Świecenie pojawia się po paru godzinach - cudów na tłustej cerze nie ma;)

Z minusów (poza trudnym rozcieraniem i lekkim podkreślaniem suchych skórek) - podkład po kilku godzinach nie trzyma się już tak dobrze skóry i przy zetknięciu z opuszką palca lubi na niej zostać. Odpowiednie przypudrowanie jest konieczne (odpowiednie = dociskanie, wprasowywanie pudru płaską częścią pędzla).

Recenzja nie może obejść się bez swatchy:

1. Estee Lauder Double Wear 1N1
2. Revlon Colorstay Combination/Oily 150 Buff
3. Becca Ultimate Cover Foundation Shell




Od lewej:
1. Estee Lauder Double Wear 1N1
2. Revlon Colorstay Combination/Oily 150 Buff
3. Becca Ultimate Cover Foundation Shell



I kolejne:


1. Becca Ultimate Cover Foundation Shell (najbardziej żółty, jasnożółty)
2. Revlon Colorstay Combination/Oily 150 Buff (najbardziej beżowy)
3. Estee Lauder Double Wear 1N1 (najciemniejszy, najbardziej miodowy)
4. Makeup Atelier Paris Waterproof FLW1Y (najbardziej różowy, chociaż na zdjęciu aż tak dobrze tego nie widać)


I jako ciekawostka filmik makijażowy zamieszczony przez SpaceNK - z zyciem podkładu Becca Ultimate Cover Foundation:



Podsumowując.
Ogólnie podkład jest fajny, kryje fenomenalnie, lepiej niż inne znane mi podkłady ale mógłby być trwalszy. Może nie został moim ulubieńcem, ale zasługuje na uwagę. Jeśli ktoś szuka dla odmiany zamiennika dla Colorstay czy Double Wear, warto przetestować:)

Ocena: 7/10


16 komentarzy:

  1. Mnie do tego podkładu zniechęciła aplikacja, która naprawdę musi odbyć się szybko i sprawnie. Do tego odchodzę od tego typu krycia, wolę użyć korektora albo nawet zrezygnować z niego, by ostatecznie skóra nie była przytłoczona ;)
    Za to moim odkryciem stał się krem CC Armaniego, bo nie dość, że można budować poziom krycia, to jest niesamowicie delikatny, nawilżający i zdeklasował by Terry Cover Expert ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam podobnie jeśli chodzi o podkłady mocno kryjące, wolę zastosować miejscowo korektor:)

      Usuń
    2. Zgadzam się co do aplikacji, trzeba mieć wprawę, nakładać odkład kolejno na każdą partię skóry. Poziom krycia jest bardzo dobry, ale i tu można stopniować (nakładam Beauty Blenderem).

      CC Armaniego nie znam, ale obawiam się, że kremy CC podobnie jak BB nie są tak trwałe jak podkłady?

      Usuń
    3. Wiesz, osobiście nie narzekam na trwałość kremu CC Armaniego czy drogeryjnego Burzuja, choć to dwa różne produkty. Trwałość podkładu ma dla mnie drugorzędne znaczenie, zwłaszcza że bardzo dużo zależy od kondycji skóry i jej przygotowania. No chyba, że ktoś szuka podkładu w stylu long lasting. Ale to już nie dla mnie, a raczej wyłącznie okazjonalnie. Stawiam na pielęgnację, tak, by to makijaż stał się jedynie dopełnieniem :) Zmieniając i dopracowując pielęgnację doceniam formuły, które stają się jej przedłużeniem a podkład to jakby gruntowanie skóry, ponieważ pozostałe elementy: korektor, puder pracują na nim i dla niego.

      Usuń
  2. a jak z jego ceną? bo wydaje się być, no cóż...drogi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 34 Funty na chwilę obecną. Mi się udało kupić ze zniżką 5 Funtów chyba z tego co pamiętam. Fakt, mógłby być tańszy:(

      Usuń
  3. Rzeczywiście kolor ma bardzo ładny :) Ja cały czas jestem wierna Revlonowi, ale na lato planuję coś innego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też na lato szukam czegoś innego, no i zrobiłabym sobie przerwę od ColorStaya ;))

      Usuń
  4. Podobają mi sie te odcienie, ale niestety chyba u nas na Becce jeszcze długo poczekamy wiec chwilowo mogę tylko pozazdrościć posiadania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odcień to zdecydowanie największy plus tego podkładu.
      Becca jest na StrawberryNet, ale widzę, że coraz bardziej okrojony asortyment (nie mówiąc o szalonej cenie Dolara...). Becca ma jeszcze fajny jeden rozświetlacz, Lisa Eldridge go często poleca:)

      Usuń
  5. Kiedyś lubiłam mocno kryjące podkłady, ale ostatnio stawiam na lżejsze formuły i moja skóra jest mi za to wdzięczna :) A kosmetyki Becca są dostępne w perfumerii Galilu.pl ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście fajny, jasny kolor :) Ale aktualnie stawiam na mniej kryjące podkłady :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja najbardziej lubię średnie krycie + dobrą trwałość. Niestety często najtrwalsze podkłady to też te najbardziej kryjące.

      Usuń
  7. Podoba mi się, że kolor jest jasny i w ciepłej tonacji, ale opis trudności z nakładaniem go zniechęca mnie. Nie lubię, kiedy muszę się długo malować przed wyjściem, bo zwykle się wtedy spieszę, więc taki kosmetyk byłby u mnie praktycznie nieużywany.

    OdpowiedzUsuń
  8. Otworzyła salon kosmetyczny i myślę o tym gdzie kupić hurtownia z akcesoriami do paznokci, akryl do paznokci opinie i cążki do skórek donegal. Gdzie najlepiej szukać takich sprzętów? Czy możecie polecić jakąś hurtownie? Czy warto zamawiać przez Internet? Wybrałam sklep www.newfacebeauty.pl, lampa-lupa.pl/. Salon w Warszawie, zapraszam wszystkich. Rabaty dla klientów z bloga)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...