sobota, 27 września 2014

YSL Fusion Ink Foundation - recenzja + dodatkowe swatche

Korzystając z uroków mojej pierwszej od dawna wolniejszej soboty (do tego cudnie słonecznej!) chciałam podzielić się z Wami moją opinią o nowym podkładzie YSL - Fusion Ink.

YSL Fusion Ink Foundation


Mam odcień BD10, który powinien być jasny, ale nie jest, toteż nieco się 'opaliłam' przy pomocy balsamu brązującego Sun Ozon z Rossmanna (klik) i kremu brązującego do twarzy Clarins Lisse Minute Auto-Bronzant (Instant Smooth Self Taning).

Podkład jest całkiem niezły, ale nie został moim ulubieńcem. Pomimo kilku zalet, ma też swoje wady.


Przede wszystkim odcień - miał być słoneczny, z gamy typowo ciepłych, a jednak ma w sobie jakieś pastelowe tony widoczne dopiero na twarzy. Jest też dość ciemny jak na najjaśniejszy odcień w gamie. Trzeba go też wstrząsnąć przed użyciem, by się dobrze połączył.

Na twarzy wygląda ładnie, szybko stapia się z cerą i wygląda bardzo naturalnie - to fakt. Wykończenie jest pół-matowe, lekko satynowe, na pewno nie tępe czy toporne. Krycie średnie, można stopniować, dla cer naczynkowych czy z trądzikiem różowatym, zaczerwienionych będzie jednak niewystarczający. Bardzo dobrze nakłada się Beauty Blenderem. Podkład może minimalnie podkreślić suche skórki, ale po paru minutach się z nimi stapia. Fusion Ink nie odznacza się w porach - tu też ma dużego plusa.

Czego mu jednak nie mogę wybaczyć to to, że pomimo obietnic trwałości wcale nie jest taki rwały - ot, średniak. Na mojej tłustej cerze po 3-4 h świeci się w strefie T. Zostawia też ślady na ubraniach, zostaje na dłoniach, wiec trzeba unikać dotykania twarzy;) Poza tym jest za ciemny, więc musi poczekać do lata;)

Poniżej dodatkowe swatche, od lewej:

1. Fusion Ink Foundation BD10 (kolorem zbliżony do 1N1 Double Wear, ale ma więcej różowych tonów)
2. Revlon Colorstay Combination/Oily 150 Buff (najjaśniejszy)
3. Dior Star 010 (najbardziej różowy)
4. Estee Lauder Double Wear 1N1(najcieplejszy odcieniem)

YSL Fusion Ink BD10, Revlon Colorstay 150 Buff, Dior Star 010, EL Double Wear 1N1




Dla kogo Fusion Ink byłby odpowiedni?
Dla cer mieszanych i normalnych, które szukają naturalnego wykończenia i raczej lekkiego podkładu, którego nie czuć na twarzy.  Cery suche mogłyby być zadowolone pod warunkiem użycia pod spód bazy nawilżającej a cery tłuste - bazy matującej lub bibułek.

Jeśli szukacie podkładu trwałego jak Double Wear, Colorstay czy MakeUp Atelier Paris Waterproof to się rozczarujecie.

Jeśli natomiast szukacie podkładu wyglądającego naturalnie na skórze, nierozświetlającego, o średnim kryciu i średniej trwałości - Fusion Ink może Wam się spodobać.



28 komentarzy:

  1. oo a kiedy można się spodziewać recenzji Dior Star i jakiegoś porównania do Fusion Ink?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to świetnie bo zastanawiam sie miedzy jednym a drugim :)

      Usuń
  2. Zastanawiam się nad nim :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto wypróbować, a nuż Ci będzie odpowiadał:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Fakt, opakowanie całkiem eleganckie:)

      Usuń
  4. To jest ten podklad, co go tak zapowiadali, ze bedzie wielka innowacja? Hmm.. Colorstay 150 jest dla mnie idealny kolorystycznie, wiec YSL Fusion tez bylby dla mnie za ciemny. Rowniet EL Double Wear wydaje sie byc ciemny na zdjeciu... Czyzbym byla skazana na Colorstaya do konca zycia? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cwaniaki chyba każdy nowy podkład tak reklamują:)) Jesli Colorstay 150 jest dla Ciebie idealny, to Fusion Ink i EL 1N1 będą za ciemne (chociaż EL nie tak bardzo).

      Usuń
  5. U mnie nawet przykrył zaczerwienienia. Dla suchych się nie nadaje do końca, trzeba mocno nawilżyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano właśnie, tak podejrzewam, że bez bazy nawilżającej/kremu u suchych cer się nie obejdzie.

      Usuń
  6. 3 godziny to bardzo krótko, zupełnie jak Armaniego maestro Fusion, on tez fantastycznie ma właściwości, ale do 3 godz wyglada ok. Moim faworytem wsród podkładów piórko jest ten z Lancome teint Air Miracle, zwróć uwage na kolor 005.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, tego nie próbowałam, muszę przetestować przy najbliższej okazji, dziękuję za cynk:)

      Usuń
  7. oj kusisz :) bo wlasnie do mojej cery bylby dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj Karo, może akurat dla Ciebie będzie idealny?:)

      Usuń
  8. Aż trudno uwierzyć, że to najjaśniejszy odcień. U mnie raczej nie zdałby egzaminu, ponieważ moja cera wykazuje tendencję do przetłuszczania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja też jest tłusta i Fusion Ink faktycznie dość szybko się na niej poddaje. Liczyłam na więcej.

      Usuń
  9. Jest jeszcze jaśniejszy kolor B10 Porcelain, który posiadam. Mam całkiem odmienne uczucia odnośnie tego podkładu- na mojej tłustawej/mieszanej cerze wytrzymuje bardzo długo. Co mnie zakoczyło, to to, że nie nie ściera- nie dobija na telefonie i ubraniach (jedyny taki podkład wśród wszystkich, z którymi miałam do czynienia). Jedyny minus jaki widzę, to wyjadę mi się, że może być mało wydajny- jest baaaardzo płynny i szybko zastyga, wnika w skórę i dlatego ciągle wylewam i dokładam. Jestem za to bardzo na nie jeśli chodzi o aplikator :(((
    Ogólnie bardzo fajny podkład. Teraz lubię go miksować z YSL Touche Eclat, bo mam trochę przesuszoną skórę, a taki mix daje mi nawilżenie i trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aplikator to niestety przerost formy nad treścią - zgadzam się, że nieudany. Kolor B10 też jest najjaśniejszy, ale z gamy różowych odcieni, BD10 to najjaśniejszy wśród kolorów ciepłych - właśnie w gamę ciepłych odcieni zawsze celuję.
      U mnie niestety Fusion Ink zostaje na telefonie i palcach, nie trzyma sebum w ryzach, niestety. No trudno;)

      Usuń
  10. Jak dotąd nie miałam jeszcze okazji na bliższe poznanie, bo trochę wypadło mi z głowy, że został wprowadzony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tyle tych kosmetycznych nowości, trudno nadążyć:))

      Usuń
  11. ja mam B20, kupialm w ciemno za 20 funtow byla mega obnizka :) wiec zaryzykowalam i jest super! pierwszego dnia sie mocno zdenerwowalam na niego, bo nalozylam na krem matujacy i podkreslil suche skorki, o ktorycyh nie mialam pojecia, ale nastepnego dnia nalozylam pod niego krem nawilzajacy, do tego pedzlem (dzien wczesniej palcami) no i wygladal bosko, tak zdrowo, naturalnie, satynowo.. :) dla mnie colorstay jest okropny, ciezki, tepy widac cos grubego na buzi, to samo double war, make up atelier paris do tej pory byl naj, ale ten moze ciut lepszy?:) na pewmo trwaly i pieknie wyglada

    OdpowiedzUsuń
  12. Faktycznie wygląda na ciemny przy tych pozostałych podkładach.

    OdpowiedzUsuń
  13. Witam :)
    Jeśli chciałabyś odświeżyć wygląd swojego bloga serdecznie zapraszam do przejrzenia naszej strony
    https://www.facebook.com/wystrojbloga
    http://wystrojbloga.blogspot.com/
    http://instagram.com/wystrojbloga/
    http://ask.fm/wystrojbloga
    Z chęcią zmienimy dla Ciebie wygląd twego bloga :)

    OdpowiedzUsuń
  14. zastanawiam się nad nim ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hejj!! :3 nie lubię spamowac i na ogól nie robie tego, jednakże dzisiaj chciałabym jedynie zaprosić Cię na swojego bloga ze względu na to, że już niedługo kończy się październikowe rozdanie :) zostały tylko 3 dni na zgłoszenie, więc jeśli masz ochotę zgarnąć fajną biżuterię to zapraszam serdecznie :**
    www.diymydesign.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. W uznaniu za prowadzonego bloga nominacja do Liebster Award :) szczegóły tu http://homemadeadweny.blogspot.com/2014/11/liebster-award-blog.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Nigdy nie miałam nic z YSL, może przed Świętami na coś się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...