niedziela, 25 sierpnia 2013

Zniżka - 10% na Urban Decay i -15% na NARS na hQhair - promo codes

Niedzielny (już niedziela?!) post o charakterze czysto informacyjnym:) HQhair obdziela zniżkami;) Niby niedużo, ale jeśli ktoś jest w potrzebie to mogą się przydać;)

10% off Urban Decay:

Urban Decay discount code
Kod zniżkowy: UDAUG



Weekend Exclusive - 15% off NARS:

Jeśli chodzi o zniżkę na NARS to mamy haczyk - zniżka obowiązuje na dwa i więcej produktów.
Kod zniżkowy/promo code: 2NARS

Obie zniżki obowiązują, podkreślę, na hQhair.


sobota, 24 sierpnia 2013

Shiseido Bronzer 2 Medium Naturel + swatch wszystkich kolorów

   Puder brązujący Shiseido Bronzer jest wprost stworzony dla jasnej i średniej karnacji. Cudny do konturowania twarzy, nadawania jej pożądanych proporcji. Jest też trwały.

Shiseido Bronzer 2


   Świetny kolor bez pomarańczowych czy ceglastych tonów, bez różu, bez drobinek, a więc wymarzony do konturowania. Proste poręczne opakowanie z lusterkiem, całkiem udany pędzelek. 


Zgrabne opakowanie

   Jeśli dodać do tego bardzo bardzo gładką, jedwabistą,  niepylącą i niekrupczatą konsystencję i ten niezwykle naturalny efekt na twarzy, mamy kosmetyk właściwie idealny.


Opakowanie jest ciut wyższe niż innych brązerów, mieści pędzelek

  Udało mi się go upolować za ok. 60 zł na Strawberry.net, więc w porównaniu z cenami perfumeryjnymi jest duża różnica.
Kolory tych bronzerów pasują do różnych karnacji, moim zdaniem jest to udana gama kolorystyczna.

Shiseido bronzer swatch:




Shiseido Bronzer 1 Light, 2 Medium, 3 Dark


Zdjęcie porównawcze wszystkich trzech kolorów tych bronzerów:

Shiseido Bronzer swatches: 1 Light, 2 Medium, 3 Dark

Gdyby ktoś się zastanawiał co warto kupić na Strawberry - polecam (m.in.) ten brązer ;)

czwartek, 22 sierpnia 2013

Ciasto ucierane z owocami i kruszonką - bez wyrabiania, wilgotne i błyskawiczne

Dziś zapraszam Was na ciasto! Ostatnimi czasy często wchodzę w komitywę z piekarnikiem, wczoraj upiekłam błyskawiczne ciasto z malinami - bez wyrabiania czy wyrastania, o cudnym maślanym posmaku, z kruszonką. Ciasto nie jest suche a przyjemnie wilgotne, smaczne i naprawdę robi się je błyskiem - w 10 minut! - i wkładamy do piekarnika na pół godziny:) W dodatku podczas przygotowywania używamy tylko jednej miski i widelca, nie będzie stosu naczyń do mycia (to lubię!).

Ucierane ciasto z malinami - szybkie i smaczne


Nie wiem, dlaczego nazywa się je ucieranym, pewnie dlatego, że składniki się po prostu miesza, nie zagniata, nie odstawia do wyrośnięcia jak drożdżowe. Palce lizać:)

Składniki:
  • 300 g mąki pszennej
  • 170 g cukru
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia (dałam ciut więcej niż płaskie, ale też nie czubate;))
  • 1 rozmącone jajko (rozmącamy widelcem jak do panierki)
  • 150 ml mleka
  • 100 g miękkiego masła
  • 1-2 szklanki owoców (mrożone lub świeże, mrożone trzeba odsączyć po rozmrożeniu, ja dałam maliny prosto z ogródka)
 Kruszonka:
  • 60 g cukru
  • 60 g mąki
  • 50 g chłodnego masła
Lukier - mieszamy ze sobą poniższe składniki (ja nie dawałam lukru):
  • 60 g cukru pudru
  • 1 łyżka wody
Ciasto z malinami

W misce mieszamy mąkę (można przesiać przez sitko), cukier, proszek do pieczenia i masło. Dodajemy jajko i mleko. Wszystko mieszamy widelcem albo łyżką na względnie jednolitą konsystencję. Ciasto przekładamy na blachę 20 x 30 cm, lub okrągłą tortownicę o średnicy ok. 30 cm wyłożoną papierem do pieczenia. Sypiemy owocami. Kruszonkę robimy przez pomieszanie wszystkich składników, sypiemy nią po owocach.

Ciasto z owocami bez wyrabiania z kruszonką


Pieczemy w 170 st. C przez 30 min (z termoobiegiem) lub 40-45 w zwykłym piekarniku, do suchego patyczka (sprawdzamy pod koniec pieczenia nakłuwając patyczkiem, czy ciasto nie jest surowe). Lukrem polewamy wystudzone już ciasto.

Smakuje bardzo dobrze nawet o 1 w nocy tuż po wyjęciu z pieca:D
Smacznego!


środa, 21 sierpnia 2013

Klasyk przed i po - tusz Helena Rubinstein Lash Queen Feline Blacks

Dziś recenzja tuszu, który mam chyba ze 2 lata (!) a wciąż jest dość mokry, bo nie używałam go za często będąc niezmiennie zakochana w weteranie mojej kosmetyczki czyli Effect Faux Cills YSL.

Klasyk od Heleny ujęcie pierwsze ;)

PLUSY:
Co mogę o tuszu powiedzieć? Piękna, lśniąca czerń, raczej rzadka formuła (przypomina mi Telescopic L'Oreal albo Chanel Inimitable konsystencją). Minimalne uniesienie rzęs.

Lash Queen Feline Blacks - szczoteczka z 2 stron ma krótsze włoski


Co tusz robi: wydłuża i rozczesuje, rozdziela.
Ma ciężkie, fajne opakowanie (pomijając cętki, ale to już moje skrzywienie, że nie lubię zwierzęcych wzorów nigdzie poza zwierzętami ;)) Styl a la Peggy Bundy jest mi odległy).

Tusz Helena Rubinstein

MINUSY:
Gdybym była w gimnazjum rzekłabym, że pupy nie urywa; powiem tylko jednak, że tusz nie zachwyca. Tusz nie pogrubia (a tego w tuszach głównie szukam). Nie ma efektu sztucznych rzęs, którego szukam. Wizaż ocenia Lash Queen Feline Blacks na dzień dzisiejszy na 3,75 i właściwie się z tą oceną zgadzam.

Helena Rubinstein before and after  - efekty jakie są każdy widzi;)

Ocena: 6/10

Jeśli znacie jakiś dobry tusz pogrubiająco-wydłużający to dajcie proszę znać:)
Ściskam:)

środa, 7 sierpnia 2013

Dobre balsamy brązujące za grosik: Rossmann Sun Ozon vs. Ziaja Sopot

Są produkty kosmetyczne, za które moim zdaniem nie ma co przepłacać, chyba, że ktoś lubi piękne butelki albo chce się dorzucić do gaży dla pięknej modelki reklamującej ów produkt.
Tanie a dobre - w tej kategorii na pewno miejsce znajdują Mleczko samoopalające SunOzon Rossmann i Balsam brązujący relaksujący (oh, really?) Sopot Ziaja.

Obydwa produkty nazwano samoopalającymi, a nie samoopalaczami, co świadczy o tym, że zawartość dihydroksyacetonu (substancja powodująca ciemnienie skóry) nie jest bardzo wysoka.
Niemniej balsam samoopalający SunOzon zaliczyłabym do samoopalaczy, zaś balsam Ziaja Sopot do balsamów samoopalających.

Balsamy brązujące SunOzon i Sopot


Sun Ozon, którego zużyłam już z 6 butelek już recenzowałam (pozytywnie!) w tym poście, dziś chciałabym skupić się na ich porównaniu. Który jest lepszy?



wtorek, 6 sierpnia 2013

Bronzery (swatche): Benefit, MAC, NARS, Guerlain, The Balm, Shiseido, Estee Lauder, Sephora, Deborah

Zrobiłam swatche bronzerów, które mam w zbiorze, może komuś przyda się takie porównanie kolorystyczne, ujmuje także dość popularne pudry brązujące takie jak Laguna NARS, Hoola Benefit, MAC Matte Bronze czy The Balm Bahama Mama.

1. Laguna NARS
2. Hoola Benefit
3. Bahama Mama The Balm
4. Shiseido Bronzer 2 Medium Natural
5. Matte Bronze MAC

6. Sephora Bronzer Powder S10 Caraibbean
7. Deborah Milano Maxi Terra 1 Bronze Attraction
8. MAC Blot Powder Deep Dark
9. Estee Lauder Bronze Goddes  Soft Matte Bronzer

10. Guerlain Terracotta 4 Seasons 02 Brunettes






I teraz swatche - jak zawsze w różnym świetle (zaaplikowane na podkład, żeby się lepiej trzymały niż na gołej skórze):

Laguna NARS, Hoola Benefit, Bahama Mama The Balm, Shiseido Bronzer 2 Medium Natural,
Matte Bronze MAC


Pudry brązujące


Najciemniejszy The Balma Bahama Mama, najsubtelniejszy Shiseido Bronzer



Bronzers



I kolejne swatche:

6. Sephora Bronzer Powder S10 Caraibbean
7. Deborah Milano Maxi Terra 1 Bronze Attraction
8. MAC Blot Powder Deep Dark
9. Estee Lauder Bronze Goddes  Soft Matte Bronzer

10. Guerlain Terracotta 4 Seasons 02 Brunettes


Sephora, Deborah, MAC, Estee Lauder, Guerlain






Caraibbean, Maxi Terra, Deep Dark, Bronze Goddes Soft Matte, 4 Seasons 02 Brunettes

 
Jak widać pudry nieco różnią kolorystycznie ale też wykończeniem. Nars Laguna przykładowo ma delikatne drobinki, podobnie Bronze Goddes Estee Lauder. Pozostałe brązery są matowe, a puder MAC Blot Powder Deep Dark nie jest pudrem brązującym a pudrem wykańczającym dla... czarnoskórych, jednak konsultantka w MAC zapewniła mnie, że jako brązer puder ten sprawdza się dobrze i wlaściwie miała rację.

Najnowszym moim nabytkiem jest Shiseido Bronzer 2 Medium Natural - dla jaśniejszych cer jest fenomenalny. Recenzję i swatche zamieszczę innym razem.

czwartek, 1 sierpnia 2013

Oda do... By Terry Cover Expert Foundation (swatch + review)

Zachwycona tym podkładem zastanawiam się, czy nie pisać do profesora Miodka, czy nazwy tego podkładu można używać zamiennie ze słowem 'cudowność'. 

Podkład, który kupiłam (na poczciwym StrawberryNet, gdzie było najtaniej) przez ciekawość i z potrzeby posiadania w zbiorze lekkiego, ale nieźle kryjącego podkładu, który nie zatka porów, nie będzie go czuć na twarzy, da się go domyć z Beauty Blendera. Będzie udawał piękną skórę. No i to jest właśnie to:)


By Terry Cover-Expert Nautral Beige 2



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...