piątek, 26 lipca 2013

Pielęgnacja przeciwzmarszczkowa: na jakie składnki warto stawiać

Zmarszczki. Jeśli nie umrzemy młodo jak Marylin Monroe to niestety prędzej czy później te paskudy się u nas pojawią. Są jednak minimum 3 składniki, które sprawią, że pomarszczymy się jak suszona śliwka raczej później niż wcześniej ;) Zapraszam do krótkiej lektury.




Procesy starzenia się skóry rozpoczynają się wraz z końcem okresu dojrzewania(!), mimo że początkowo procesy te nie dają o sobie znać i skóra wciąż z zewnątrz jest gładka. Dlatego dość wcześnie warto prewencyjnie wprowadzić pielęgnację antystarzeniową, która starzenie skóry opóźni. Za zmarszczki w głównej mierze należy winić łobuzów zwanych wolnymi rodnikami - one codziennie tysiące razy atakują komórki skóry niszcząc je. Naukowcy długo szukali remedium na wolne rodniki. W końcu odkryli antyoksydanty, które chronią przed wolnymi rodnikami właśnie.
Kilka lat temu pojawił się kolejny składnik chroniący przed starzeniem skóry - kwas felurowy.
Nie detronizuje on znanych wcześniej antyoksydantów - witaminy C i E, ale razem z nimi tworzy bardzo dobrą zaporę antyzmarszczkową;)

KWAS FERULOWY


Odkryto go w liściach roślin, korze drzew iglastych, ziarnach kukurydzy i zbóż - skłądnik ten chroni te rośliny przed wpływem wolnych rodników oraz promieniowania słonecznego. Dziś dodaje się go do kosmetyków.

Amerykański dermatolog dr Sheldon Pinnel (twórca marki SkinCeuticals) badał, czy kwas ferulowy solo działa wystarczająco dobrze. Dr łączył ze sobą przeciwutleniacze i sprawdzał ich działanie. Okazało się, że jeden antyoksydant to za mało i idealnym połączeniem jest kompilacja kwasu felurowego z wit. C i E, gdzie kwas ferulowy jeszcze wzmacnia działanie witamin.
Efekt? Skóra jest chroniona 2 razy lepiej, niż gdyby każdy ze składników zastosowano w oddzielnym preparacie.
Kwas ten zawiera m.in. CE Ferulic SkinCeuticals oraz linia Re-Plasty Heleny Rubinstein (zawarty w tej linii koktail ma taki sam skład jak mieszanka odmładzajaca używana do mezoterapii w jednej z najbardziej ekskluzywnych klinik chirurgii plastycznej w Szwajcarii).

Przeciwutleniacze dobrze jest łączyć z filtrami przeciwsłonecznymi - razem chronią przed fotouszkodzeniami i przedwczesnym starzeniem skóry. Takie połączenie zawiera np. krem Clinique Superdefense SPF 25.

Sam kwas ferulowy kupimy m.in. na Mazidłach czy Biochemii Urody.

WITAMINA C

Nadal skuteczna. Dodatkowo zapobiega utracie wody, podtrzymuje funkcje obronne skóry, zapobiega utracie wody, rozjaśnia przebarwienia, jest niezbędna by powstały nowe włókna kolagenu i elastyny.
Aby łykana wit. C pomogła skórze musi jej być min. 500 mg (czyli ok. 3 tabletki dziennie).
Warto więc tę witaminę dostarczać w kremie. 


Nie jest jednak łatwo, gdyż ta słabo przenika przez skórę, w dodatku trudno umieścić ją w kosmetykach, bo w kontakcie ze światłem, wodą i tlenem szybko się ulatnia. Kosmetolodzy zamykają ją zatem w hermetycznych pojemnikach z pipetami lub pompkami w ciemnych buteleczkach.
Niektórzy (dr Howard Murad) umieszczają ją w emulsjach bez wody, a inni (specjaliści Clareny w Revival Active) w nanosomach. 

WITAMINA E 


Koniecznie w duecie z wit. C, bo uzupełniają się i każda działa na skórę inaczej.
Witamina E w kosmetykach chowa się pod nazwą tokoferol lub tokoretinol
W jednym z doświadczeń sprawdzono zależność między powstawaniem zmarszczek a wielogodzinnym przebywaniem w zadymionych pomieszczeniach. Jeszcze na drugi dzień wolne rodniki niszczyły komórki jak szalone, jednak u badanych, którzy mieli zaaplikowany krem z wit. E wolnych rodników było o połowę mniej.
Wit. E potrafi wbudowywać się w skórę - między lipidy, dlatego dobrze chroni skórę. Na szczęście wit. E dobrze 'czuje się' w kosmetykach. 



Kwas felurowy i wit. C i E to niejedyne antyoksydanty szczególnie lubiane przez kosmetologów. Najlepiej znane są POLIFENOLE. Znajdują się m.in. w wyciągu z zielonej herbaty, pestek winogron czy owocu granatu.  Sok z granatu jest szczególnie cenny - zawiera wyjątkowy przeciwutleniacz - KWAS ELAGOWY

WITAMINA A - RETINOL


Ostatnio bardzo modna i popularna.  To raczej materiał na osobny artykuł/post. Faktem jest jednak, że to tzw. witamina młodości, jest ona niezbędna do prawidłowego formowania się i regulowania wzrostu komórek skóry. Do tego jest wszechstronna: walczy z trądzikiem, fotostarzeniem, działa też prewencyjnie. Wit. A uchodzi za najskuteczniejszy składnik antystarzeniowy w kosmetyce. Pod nazwą 'witamina A' kryje się wiele związków chemicznych wykazujących aktywność biologiczną charakterystyczną dla tej witaminy. 
Wszystkie pochodne witaminy A nazywane są RETINOIDAMI. Podstawową formą witaminy A jest RETINOL, pozostałe pochodne to: kwas retinowy, retinal, beta-karoten oraz związki estrowe, głównie spotykane to octan i palmitynian retinylu.

*

U mnie jeszcze zmarszczek nie widać, ale myślę, że pomału będę do pielęgnacji antyoksydanty wprowadzać, zwłaszcza, że w przyszłym roku stuknie mi 25 wiosen;)


20 komentarzy:

  1. Ja na szczęście jeszcze nie muszę martwić się zmarszczkami ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niby też, ale lepiej rozpoznać wroga zawczasu;))

      Usuń
  2. Bardzo przydatny post zwłaszcza dla takich laików jak ja.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że się przydał!:)

      Usuń
  3. Ja o zmarszczki się jeszcze nie martwię, ale post bardzo przydatny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeszcze też się nie martwię, ale na pewno na wiadomości z tego zakresu będę zwracać już uwagę:)

      Usuń
  4. Apropos witaminy A czy maść z witaminy mogę zastosować jak maseczkę raz na jakiś czas? Czy raczej tylko punktowo na zmiany?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak czasem właśnie robię, kiedy mam dużo suchych skórek i przesuszoną cerę. Ze względu na parafinę w składzie lepiej nie robić takiej maseczki za często, jeśli ma się skłonność do zatykania porów:)

      Usuń
  5. Świetny post! U mnie zmarszczki powoli zaczynają się pojawiać, więc pora wziąć się za siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też pomału będę o tym myśleć:) Lepiej teraz niż za późno;))

      Usuń
  6. Mi już na punkcie moich małych zmarszczek mimicznych trochę odbija szajba i się zastanawiam, czy sobie jakiegoś botoxu nie strzelić... Wiem, że to nie jest rozwiązanie, ale jakoś nie potrafię się pogodzić z upływającym czasem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Botox aby faktycznie działał trzeba chyba zacząć stosować jeszcze zanim zmarszczki się pojawią.
      Ja raczej z jego dobrodziejstwa nie skorzystam, mam nadzieję, że prewencja antystarzeniowa opóźni niekorzystne procesy zachodzące w skórze:)

      Usuń
  7. oj, mi też cieżko się pogodzić z upływającym czasem :( zmarszczki pojawiają się coraz częściej i nie jest łatwo z nimi walczyć także dobra rada dla wszystkich bez zmarszczek: chrońcie swoją skórę i zapobiegajcie przedwczesnemu starzeniu. jak by ja wiedziała wcześniej ile wiem teraz to napewno moja skóra byłaby w lepszym (młodszym) stanie :)
    Bardzo ciekawy post:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano, jak zawsze zapobiegać jest lepiej niż leczyć, ale często z zapobieganiem trzeba się po prostu spieszyć:)

      Usuń
  8. Odpowiedzi
    1. Mea culpa Patrycjo, literówka poprawiona ;)

      Usuń
  9. Jak zwykle od Ciebie można się wielu bardzo przydatnych i użytecznych rzeczy dowiedzieć :-) Chyba znów zacznę oglądać składy :-D

    OdpowiedzUsuń
  10. Póki co zmarszczek u mnie nie widać ale notka przydatna :)

    Jako, że jesteś moją obserwatorką,informuję, że mój blog zmienił adres, serdecznie Cie zapraszam http://kolorowa-kraina-sylwii.blogspot.com/
    Mam nadzieję, że dołączysz do grona obserwatorek :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...