niedziela, 21 lipca 2013

Makijaż w upały, matowy makijaż latem, heatproof make-up - najlepsze produkty

'Ciemna' strona lata: termometr prawie pluje rtęcią wskazując radośnie temperaturę pow. 25 stopni, podczas gdy nasza skóra oponuje wydzielając litry sebum i potu, a makijaż zamiast trzymać się twarzy utlenia się jak głupi, spływa niemalże aż po kolana czy po prostu ulatnia się jak pieniądze w ZUSie.

Poniżej produkty, które naprawdę przetrwają upały, zapewnią matową skórę i nie pozwolą makijażowi spłynąć. Testowane - of course - na mnie i mojej paszczy;)

Skindinavia Spray, Fixing Powder, Phillips, Matt Primer, Anti-Shine, Shiseido Translucent

1. PRIMER, BAZA POD MAKIJAŻ

Baza jako pierwsza ograniczy wydzielanie sebum. Pod bazę nie dajemy kremu (nawilżamy skórę na noc). Jeśli bez kremu lub kremu z filtrem nie chcemy wychodzić, to warto wybrać wersje możliwie beztłuszczowe, lekkie.  Moje najlepsze bazy matujące:
  • Smashbox Anti-Shine - baza 'siekiera', matowi na amen i na bardzo długo. Trzeba mieć wprawę w szybkim nakładaniu, ale efekt gwarantowany. Nie dla suchej skóry. Klik
  • Illamasqua Matt Primer - lżejsza od Smashboxa, daje nieco mniej matowy wygląd, mniej wysusza (klik)
  • tonik z niacynamidem -jako baza matowi lekko i nawilża, bardzo prosty i tani w przygotowaniu (klik)
  • Milk of Magnesia - pięknie matowi na bardzo długi czas (więcej tutaj, klik)

2. PODKŁAD

Latem sprawdzą się moim zdaniem dwa typy produktów - albo leciutkie (wyrównają koloryt), w tym kremy BB albo podkład cięższego kalibru - długotrwały. Podkłady silnie nawilżające, treściwe można schować na jesienno-zimowe dni.
Z lekkich polecam z czystym sumieniem:
  • By Terry Cover-Expert (lekki ale genialnie kryjący!Prawdziwe odkrycie, klik) Szersza recenzja wkrótce, a jest o czym pisać!;))
  • Shu Uemura - nieco gęstszy od ww. (klik).

    Z długotrwałych:
  • Makeup Atelier Paris Waterproof Foundation (klik) - (teraz raczej nie używam, wolę Revlon Colorstay z tych długotrwałych) mój egzemplarz MAP zaczął 'pękać' na skórze, widocznie już odparowały lotne silikony tudzież inne substancje, niemniej świeży podkład sprawdzał mi się bardzo dobrze.
  • mój zdecydowany ulubieniec - Revlon Colorstay (klik).
By Terry Cover Expert, Shu Uemura Face Architect, Makeup Atelier Paris Waterproof, Revlon Colorstay

3. PUDER

Polecam transparentne (translucent), któe nie utleniają się w ciągu dnia (nie ciemnieją):
  • Shiseido Translucent Loose Powder (mój ulubiony) - klik
Z utrwalających, fixujących pudrów:
Puder stricte matujący (najlepszy - z najtańszych - puder matujący!):
  • krzemionka Spherica (biały, drobny pyłek, pochłania nadmiar wilgoci i sebum), nie dla suchej cery. Matowi genialnie! Odpowiednik pudru HD MakeUp Forever. Do kupienia w sieci, stosunkowo tania. Wystarczy odrobinka na podkład.
    Nieźle matowi też skrobia kukurydziana Dry-Flo (z Mazideł). Słabiej puder bambusowy (Biochemia Urody).

 4.  FIXING SPRAY, SPRAY UTRWALAJĄCY MAKIJAŻ, FIXER W SPRAYU

Wśród najlepszych wymienia się Urban Decay All Nighter, Model in a Bottle, Kryolan Dermacolor (ale ten w większej puszce!) oraz Skindinavia No More Shine.
Ja mam spray
  • Skindinavia No More Shine - utrwala makijaż,  do tego ładnie stapia ze sobą makijaż i zdejmuje z niego 'pudrowość'. U mnie nie działa średnio, tj. liczyłam na lepsze matowienie.

5.  BIBUŁKI MATUJĄCE

Za najlepsze uchodzą bibułki Shiseido, bibułki Bobbi Brown. Ja ich nie używam, uważam, że to strata pieniędzy, tak samo działa chusteczka higieniczna - rozdzielamy chusteczkę na 3 warstwy i jedną z nich leciutko, punktowo dociskamy do skóry. Nadmiar tłuszczu (sebum) zostaje zdjęty.


 *


Sama mam przetłuszczającą się skórę. Sporo czasu zajęło mi znalezienie produktów, które faktycznie działają. Z takim arsenałem można spokojnie stworzyć trwały makijaż, który przetrwa upały i pozostanie matowy/satynowy. Sprawdzi się także w makijażu ślubnym. Mam nadzieję, że post będzie pomocny:)


20 komentarzy:

  1. Ja zazwyczaj stawiam na te mocniejsze podkłady

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio na te lżejsze, ale to chyba tylko dla tego, że szybciej się z nimi pracuje:))

      Usuń
  2. ja latem daję odpocząć skórze, chronię filtrami i to wszystko ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zazdroszczę i podziwiam minimalizm!:)

      Usuń
  3. oj znam to doskonale, makijaż rano pięknie cacy, a po godzinie, śladu brak, dlatego ja ograniczam się jedynie do korektora pod oczy, eyelinera oraz tuszu :D ewentualnie ukochana Pomadka Maybelline :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fakt - rano cud miód, po paru godzinach już niekoniecznie;)
      Cóż, trzeba sobie radzić:D

      Usuń
  4. "ulatnia się jak pieniądze w Zusie" - tekst miesiąca :D uśmiałam się:)
    Zastanawiam się nad zakupem Skindinavii :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ta baza Smashbox to coś dla mnie, zwłaszcza teraz. Przydałby się również taki spray wykańczająco-utrwalający. Będę musiała poszukać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baza Smasha matuje świetnie, ale trzeba do niej wprawy, najlepiej ciachać pędzlem syntetycznym o niezbyt małej powierzchni, bo na ciepłych dłoniach baza szybko wysycha i trudniej się ją nakłada potem. Mnie by się przydał właśnie pędzel syntetyczny do baz - niech no tylko Dolar po wakacjach stanieje;))

      Usuń
  6. Muszę kiedyś tą bazę z Smashbox wypróbować. Co do spray'ow fixujących to mam aktualnie Skindinavia bridal makeup finish- w fazie testów :) Miałam, któryś z UD ale nie pamiętam który, mam też model in the bottle- zaraz po zakupie testowałam codziennie przez kilka dni i strasznie odwadnia. Też mam tłustą skórę a jednak pojawiły się na niej such skórki po MITB- takie fixery zawieraja duzo alkoholu niestety. myślę, że są one świetne na impreze czy ślub jednak nie ryzykowałabym użytku codziennego. pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alkohole w składzie to zdecydowany minus tych sprayów - mnie spray Skindinavia nie wysuszył, ale też nie używam go codziennie. Łudzę się, że ten alkohol denat. wyparowuje zanim dotrze do skóry:p
      Na swój ślub planuję kupić spray Kryolan - fixer.

      Usuń
  7. Gdzie kupiłaś Milk of Magnesia?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milk of Magnesia kupiłam na eBayu z USA:) Przepraszam, ze tak późno odpisuję, nie pojawiło mi się w panelu powiadomienie o komentarzach:|

      Usuń
  8. Ten podkład Shu Uemura chodzi za mną od Twojej recenzji :-D

    OdpowiedzUsuń
  9. MOM uzywalam przez ponad poltora roku codzienniei pieknie dzialal na moja mega tlusta skore. Teraz jestem po kuracji retinoidami wiec juz nie potrzebuje tego specyfiku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, może i ja się skuszę na taką kurację, muszę o niej poczytać:)

      Usuń
  10. Podkad z Revlona używam już dłuższy czas i jestem zadowolona bardzo :) Nie miałam chyba lepszego. Polecam :)

    Zapraszam do mnie http://kosmetycznaplaneta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...