wtorek, 30 kwietnia 2013

Szalone okazje w Super-Pharm

Super-Pharm wtłoczyło mi nagle SMSa do skrzynki odbiorczej.
 Tym razem kusi, co następuje:

'Szalone okazje! Tylko 2.05 rabat 30% na wszystkie produkty do opalania, a 4.05 rabat 60% na drugi produkt do makijażu. Szczegóły w drogerii i na superpharm.pl'

Dziękuję, dobranoc;)



Co poza tym w Super-Pharm?
Do 8 maja następujące promocje:

- 25% na Maybelline,
- 25% na wszystkie lakiery ( w tym -25% na lakiery Essie!),
- 20% na wybrane podkłady Bourjois,
- 25% cienie L'Oreal,
-20% podkłady Rimmel,
- przy zakupie mascary Max Factor - mini lakier Max Factor za grosz
- 25% lakiery Rimmel Salon Pro
- Krem Garnier BB 19,99 zł
- Przy zakupie mascary L'Oreal Super Liner za pół ceny

Ale najbardziej podoba mi się promocja na złotą i niebieską odżywkę Sally Hansen, które kosztują w promocji 18,99 zł ;)

17 komentarzy:

  1. Byłam wczoraj w SF kupić plastry z woskiem Joanny, bo jest jakaś promocja - nie za duża, ale zawsze :) Przyznam szczerze, że nie jestem fanką mojego lokalnego SF odkąd pracowałam tam na inwentaryzacji i na własne oczy widziałam, co się robi z kolorówką :P Zaklejanie kodów, dużo staroci na stanie itd. Ale czasami wpadam tam po jakiś drobiazg, który jest akurat taniej, byle nie z kolorówki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, nie wiedziałam, że takie wałki się tam robi :| No trudno, trzeba uważać zatem na kolorówkę:)

      Usuń
    2. pewnie takie praktyki nie tylko tam się stosuje. Kolorówka w Rossmanie to jakaś tragedia:)

      Usuń
    3. o nie to straszne! jeeezu aż się odechciewa zakupów...

      Usuń
    4. Na pewno robią tak w wielu drogeriach, bo zasada jest taka, że towar zejść musi za wszelką cenę ;) Wszędzie trzeba uważać, sprawdzać zawsze czy kosmetyki są świeże, czy np. błyszczyki nie mają podejrzanej konsystencji.
      Akurat skanowałam kolorówkę i musiałam wydobyć i policzyć każdy tusz/szminkę/etc. Już stan niektórych opakowań wskazywał na wiekowość kosmetyków... Widziałam rozwarstwione błyszczyki i lakiery, pożółkłe, nieczytelne kody albo chamsko naklejony nowy kod na taki stary. Najlepsze, że egzemplarze z takimi nieczytelnymi kodami i po prostu ewidentnie stare też kazali liczyć, bo "to nie są straty" :P
      Zaznaczam, że byłam i widziałam coś takiego akurat w SF u mnie w mieście i dlatego się zniechęciłam, ale jak jest w innych miejscach to można tylko zgadywać. Na wszelki wypadek lepiej obejrzeć trzy razy, zanim się coś kupi :)

      Usuń
    5. A z "niekolorówką" tak tam nie robią? Ja od pewnego czasu sprawdzam daty na wszystkim, a jak kod jest zaklejony, to w ogóle nie ruszam, bo... no właśnie wiem, czemu zapewne kod jest zaklejony. Do sprawdzania zakodowanych dat używam programu w telefonie.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ja czekam na kultowe -30% na lakiery, jeśli będę miała jakiś grosz, to może kupię jakiś Essie:)

      Usuń
  3. Świetne promocje, ale ja SP mam jakieś 60 km od siebie :/

    OdpowiedzUsuń
  4. poza podkładamu burżuja nnic mnie na szczęście nie kusi. hm no może jeszcze essie;))

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie nie ma SP, ale bylam kiedys we Wroclawskim i jakos mina mi zrzedla.. tłum, kosmetyki pootwierane, brudno.. no nie wiem :/ na zly czas trafilam chyba hehe :)

    A co do praktyk zaklejania kodow.. tez bylam swiadkiem, ale nie w SP.

    OdpowiedzUsuń
  6. znowu Essie.. poszaleli tak przeceniać jak mnie nie ma :P

    OdpowiedzUsuń
  7. a przedwczoraj kupilam burzuja,pieknie no!

    OdpowiedzUsuń
  8. Już wiem że w mojej kosmetyczce dzięki tej promocji zagości Essie ;)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...