środa, 28 listopada 2012

Mascara Eyes To Kill Giorgio Armani

     Nie taki tani był Armani, ale dookoła wszyscy chwalili, zachęcali do kupna, więc i ja się złamałam, jako, że Diorshow już mi się kończy. Tusz zbiera gromkie brawa, 'achy i ochy' w większości rankingów. Nie ukrywam, że zacierałam na niego ręce, oczami wyobraźni widziałam moje liche rzęsy jako te firany;) I być może właśnie bardzo wysokie oczekiwania sprawiły, że uznałam tusz za bardzo dobry, ale nie zachwycający (chociaż zachwycającego wciąż szukam...). Swój egzemplarz kupiłam w Douglas.

Giorgio Armani Eyes To Kill mascara





Opakowanie Eyes To Kill jest metalowe, niezwykle solidne, aż ciężkie w dłoni, bardzo estetyczne, jakość na najwyższym poziomie. Pachnie ładnie, mój egzemplarz jest świeżutki, a nie robi nawet pół grudki, nie skleja rzęs, ładnie je rozczesuje, rozdziela, wydłuża, lekko podnosi ku górze. Tusz jest pięknie czarny, umalowane nim rzęsy są lśniące.


Eyes To Kill - szczoteczka

Ja w tuszach szukam pogrubienia, tutaj pogrubienie akurat nie jest bardzo mocne. Nie pozostaje mi nic innego, jak dalej szukać 'grubaska'.


Eyes To Kill mascara lenght & volume




Eyes To Kill na MakeupAlley - KLIK
Link do KWC - KLIK


Cena: 165 zł, stacjonarnie tylko w Douglas (bez bonu zniżkowego nie kupiłabym go).






24 komentarze:

  1. Póki co mam swojego Maksymiliana i raczej prędko się z nim nie rozstanę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A bo Kochana wybrałas nie ta wersje Armaniego, którą powinaś. Na zdjęciu reklamowym wklejonym przez Ciebie Megan Fox reklauje Excess i ten mogłąs wybrac, ona daje większą objętość niźli Volume & Lenght.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie, poprawiałam:)
      Wybrałam Lenght & Volume, bo miała lepsze recenzje, kiedy robiłam research:)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Nie miałam tej wersji, ciekawe, czy w praktyce się dużo różnią.

      Usuń
    2. Pozwolilam sobie wkleic linka do mojej recenzji
      moja recenzja excess
      Spokojnie mozesz usunac moj komentarz :)
      Tam tez znajdziesz odnosnik do 4premiere, bo zrobilysmy niejako recenzje porownawcza.
      Ja wersje Excess ocenilam wysoko i chyba musze zrobic EDIT: w zasadzie po 2 meisiacach nie bylo juz czego uzywac.
      Efekt koncowy byl super, tylko trzeba bylo sie nad nim sporo napracowac

      Usuń
    3. To mi też by Excess nie podszedł, ja lubię tusze, które nie wymagają dopieszczania i dają zadowalający efekt już przy jednej warstwie:)

      Usuń
  4. Ja polecam maskare z max factor 200- calorie w wersji z wygieta szczoteczka.
    Dla mnie numer jeden juz od wielu wielu lat i choc czasem zdradzam go z innymi tuszami zawsze do niej wracam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam jej jeszcze, a jest kultowa, może kiedyś wypróbuję:)

      Usuń
  5. Nie testowałam jeszcze tuszy od Armaniego, jak je znajdę stacjonarnie to muszę się im bliżej przyjrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zdecydowałam się teraz na słynnego pytona z HR, kiedyś miałam tusz z tej firmy i byłam zadowolona. Armani już jakoś mnie nie kusi, zaliczyłam przygodę z Maestro, który był dobry ale zniknął z oferty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam dużo o Phytonie, jestem Ciekawa Twojej recenzji:)

      Usuń
  7. tak sie zastanawiam, ktora werjsa to jest, bo rozni sie od tego co mialam... wyglada o wiele ciekawiej :) ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest chyba najbardziej klasyczna wersja:)

      Usuń
  8. Oj, na ideał ciężko trafić w tej kategorii :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, ale może to jak z króliczkiem - chodzi o to, by go gonić:))

      Usuń
  9. Dziękuję bardzo za recenzję :-) Przyznam, że czekałam na nią :-)Mnie jednak brak pogrubienia nie odstrasza - myślę, że jak trochę zużyję tych tuszy co mam, może się skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiadomo, każdemu co innego pasuje, trzeba sprawdzić na sobie:)

      Usuń
  10. szkoda, że Ci nie podpasował :/ ja Armanka uwielbiam tam mocno jak kochają go moje rzęsy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marti, masz tak rewelacyjne rzęsy, że pewnie nawet tusz za 4zł wyglądałby na nich świetnie:) Armaniacz nie jest tu wyjątkiem:D

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Wysłałam Ci maila w tej sprawie:)

      Usuń
  12. Tusz ideał, skoro nawet na początku nie skleja rzęs;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Moim ukochanym jest jednak Lancome Hypnose Drama :) ale opakowanie piękne, kusi :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...