czwartek, 18 października 2012

Syryjskie zdobycze - Alepia mydło 40% Oleju Laurie i mydło z arganem

     Mydlane zakupy sieciowe - mydełka cieszące się sporą popularnością zwłaszcza wśród fanów naturalnej pielęgnacji. Po co używać mydła, skoro sklepowe półki wyginają się w sinusoidę od naręczy żeli, pianek i innych mniej tradycyjnych produktów? Ano ze względu na prosty i zarazem dobroczynny skład 'Syryjczyków'. Mydło Alep służy głównie do mycia twarzy, ale z różnych źródeł wiem, że z powodzeniem sprawdzają się w pielęgnacji ciała, włosów, a nawet... wypędzania robaczków z kwiatów;) Dlaczego syryjskie? Bynajmniej nie z burżujstwa - tam te mydełka są wytwarzane od dziesięcioleci. Poniżej kilka zdjęć i wrażeń;)


Mydła Alep - 40% i z arganem



Alepia, mydło Alep 40% Oleju Laurie

SKŁAD:
W składzie oliwa i olej laurowy, minimalna ilość środka spieniającego. 
Dla skór podrażnionych, wrażliwych, z trądzikiem, egzemą, łuszczycą i łupieżem.
Chciałam wypróbować też Alep 70% oleju laurie, niestety w żadnym sklepie nie było aktualnie dostępne. Mam nadzieję, że 40% się sprawdzi u mojej tłustej cery.


Alep 40% i Alep z arganem

Alepia mydło Alep na bazie oleju arganowego (10%) - Savon d'Aep Superieur Blanc Premium


To mydełko wyglada pięknie, ma kremowy kolor, jest aksamitne. Olej arganowy to jeden z najcenniejszych olejów. Mydło Alep z arganem służyć ma przede wszystkim skórom suchym i wrażliwym, kupiłam je z myślą o Ukochanym, ale podzieliłam mydełko na pół i sam też chętnie wypróbuję dla porównania z wersją 40%.

Mydełka są ciężkawe, tłustawe (wiadomo), pienią się fajnie. Po kilku pierwszych zastosowaniach mydła Alep 40% mogę stwierdzić, że twarz myje dobrze, nie wysusza i pozostawia ją gładką.

Przekrojone Alep - najlepiej zrobić to gorącym nożem;)


ZAPACH:
Mydło Alep pachnie jak zioła suszące się na mocno zakurzonym strychu, ale podobno gorzki lek najlepiej leczy;)


Znacie, lubicie? Może polecicie mi jeszcze jakieś ciekawe mydełko pielęgnujące?

30 komentarzy:

  1. tyle dobrego się naczytałam, ale mimo to mam dziwne uprzedzenie to tego kosmetyku .. ;<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mu chętnie dam szansę, tez się naczytałam...:)

      Usuń
  2. nie znam, nigdy nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Odpowiedzi
    1. O, to tym bardziej wierzę w naszą wspólną świetlaną przyszłość:)

      Usuń
  4. Tak bardzo mam ochotę na to mydło :). Ostatnio zamówiłam, ale przez sytuację w Syrii sprzedawca nie otrzymał dostawy i anulował moje zamówienie, a ja potem jakoś o tym mydle zapomniałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że sytuacja w tym rejonie się ustabilizuje, nie tylko ze względu na mydła;)

      Usuń
  5. kojarzę, ale osobiście nie stosowałam ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Spodziewałam się błotnej, sprasowanej brei, ale faktycznie jest nieźle:)

      Usuń
  7. Nie próbowałam, choć wiele dobrego o nich słyszałam :-) Mnie jednak bardziej kusi w celu pielęgnacji ciała, niż twarzy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnie odwrotnie, cała bym się nim nie umyła;)

      Usuń
  8. Wyglądają świetnie, na pewno trzymałabym dla ozdoby. Już taki ze mnie dziwoląg :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę, ciekawy pomysł, tego zastosowania nie ujęłam w poście!;)

      Usuń
  9. Alep. ♥


    Nie mam nic więcej do dodania w kwestii tego mydła. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To coraz przychylniej na nie patrzę i jakoś mniej już mi śmierdzi:)

      Usuń
  10. stosuję, ale jeszcze zdania nie wyrobiłam sobie. Jednak wydaje mi się, że nieco wysusza i trzeba dobrze nawilżać skórę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też coś potem wsmarowuję, aczkolwiek to białe może nie będzie tego wymagało;)
      Gdzieś wyczytałam, że jak się odstawi na jakiś czas kremy, to skóra sama się nauczy nawilżać (także po myciu bezpośrednio). Ciekawe, ile w tym prawdy;)

      Usuń
    2. Moja się uczy natłuszczać:) I już mistrzostwo w tym osiągnęła:)

      Usuń
  11. ja to mydło kocham i nienawidzę jednocześnie!
    Są miesiące gdzie używam codziennie, zarówno na twarz jak i na ciało. Mydło jest tak wydajne, że starcza mi na długo, aż za długo i w końcu okropnie mi się nudzi, zapach drażni i nie mogę na nie patrzeć ;)
    po paru miesiącach znów do niego wracam ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno mydło to się nie starzeje,można wracać do niego póki się nie skończy:)

      Usuń
  12. Takie mydła to tylko lubię jak leżą w łazience i cieszą moje oko, zapach mnie odstrasza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety zapach nie jest najprzyjemniejszy, mam nadzieję, że przywyknę;)

      Usuń
  13. ja zdecydowanie jestem za żelem pod prysznic najlepiej czekoladowy bądź waniliowy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z żeli to chyba najbardziej lubię kwiatowe;)

      Usuń
  14. Trafiłam przypadkiem ;)
    Zakupiłam ostatnio żel do kąpieli Alterra, zachęcona opiniami blogerek na temat tych naturalnych kosmetyków i się rozczarowałam... Szukam dalej :)
    Pozdrawiam cieplusio

    OdpowiedzUsuń
  15. mam, na początku mnie denerwowało bo zostawiało takie dziwne uczucie na twarzy (a stosowałam OCM i taka czystośc była dziwna) a teraz nie wyobrażam sobie życia bez niego

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam mydło z aleppo i coś nie może się doczekać na swoją kolej - leży w tej szufladzie i leży, a ja ciągle sięgam po cudownie pachnące żele.

    OdpowiedzUsuń
  17. Kocham Alepp! Też kiedyś pisałam większego posta o tych mydłach, bo odkąd ich używam moja cera bardzo się poprawiła.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...