niedziela, 21 października 2012

Jak rozjaśnić podkład?

Za ciemny podkład to chyba tendencyjny problem osób z jaśniejszą skórą, zwłaszcza po lecie. Bywa też, że konkretna marka oferuje gamę kolorystyczną podkładów zaczynających się od dość ciemnych odcieni, a mimo to poza samym odcieniem produkt nam pasuje ze względu na właściwości i szkoda z niego rezygnować. Rozjaśnianie podkładu nie jest trudną sprawą, wymaga białej bazy kolorystycznej i chwili czasu, cała operacja kosztuje ok. 5-6 zł a owocuje bardzo zadowalającymi efektami. Swoją białą bazę do rozjaśniania i zażółcania kupiłam na Kolorówce (tutaj).


Jakiś czas temu ocieplałam zbyt beżowy podkład (tutaj) dziś go rozjaśnię, bo jest 0,5-1 ton za ciemny.
[Jeśli podkład jest zbyt różowy - dodajemy żółtej bazy kolorystycznej/żółtego pigmentu albo dodajemy ciut bazy zielonej, bo wyrównać tony, sprowadzić całość do beżu.]
Ad rem, rozjaśniamy!





Niezbędne produkty i akcesoria:
  • biała baza rozjaśniająca (ja użyłam Color Blend White) - biały proszek (Titanium Dioxide, Sericite Mica, Magnesium Stearate) zawiera dwutlenek tytanu, który jest dodatkowo filtrem przeciwsłonecznym
  • pędzelek z włosia syntetycznego
  • mały spodek, wieczko, dekielek etc.
  • patyczek/bagietka/szpatułka do mieszania, ja użyłam spieniacza do mleka/mini miksera

 Jak rozjaśnić podkład:


Krok 1:
Przygotowujemy stanowisko pracy. Do rozjaśnienia podkładu spokojnie starczy nam próbka białej bazy zawierająca 5 ml proszku.  Mi próbka starczy na jakieś 4-8 razy (bo mam jeszcze inne sporo za ciemne podkłady, m.in. Laura Mercier Silk Foundation, Clarins Everlasting).

Rozjaśnianie podkładu

Na spodek wylewamy kapkę podkładu, który chcemy rozjaśnić i nieco proszku- białej bazy kolorystycznej, dokładnie rozcieramy na gładką masę.


Wskazówka: Radzę dodawać dosłownie po szczypcie proszku, on mocno rozjaśnia (nawet jeśli tego nie widać patrząc na sam kolor rozjaśnianego podkładu, to podkład po roztarciu na skórze jest jaśniejszy - sprawdzone) a za duża ilość może spowodować 'rozjechanie się' konsystencji albo podkład wyjdzie tępy i bardzo pudrowy, jeśli np. w stanie producenckim był np. lekki i rozświetlający, to ze zbyt dużą ilością Color Blend White może stać się kryjący.


Rozjaśnianie za ciemnego podkładu bazą Color Blend White
Przekładamy rozmieszaną (najlepiej roztartą pędzelkiem ze sztucznego włosia) część z powrotem do buteleczki, mieszamy najlepiej mieszadełkiem albo kulamy, potrząsamy butelką, by całość dobrze się rozprowadziła. Można też pomieszać końcówką pędzla, czy co tam mamy pod ręką;)



Wskazówka: Nie sypiemy proszku rozjaśniającego bezpośrednio do butelki z podkładem, bo zrobią nam się grudki. Najpierw trzeba bazę rozprowadzić w odrobinie podkładu - tak jak śmietanę najpierw miesza się z łyżką zupy przed wlaniem całości do garnka;)

Gotowe;) Podkład rozjaśniony:) 
(Wybaczcie, rozpędziłam się i zapomniałam zrobić zdjęcie 'przed i po' rozjaśnieniu podkładu, a samo zdjęcie 'po' nie zdoła oddać efektu)


Bazy kosmetyczne do zmieniania koloru podkładów kupimy np. w sklepie kolorówka.com. Zamiast Color Blend White można spokojnie dodać odrobinę dwutlenku tytanu lub tlenku cynku - również rozjaśniają a gratis dają fizyczny filtr przeciwsłoneczny :)

Bazami można rozjaśniać podkłady płynne drogeryjne, sypkie oraz mineralne, a z odrobiną spirytusu także cienie, róże i pudry. Zachęcam do eksperymentów:)



40 komentarzy:

  1. to na pewno dobry sposob, warty przetestowania... tym bardziej, ze kolorystyka podkladow dostepnych w europie jest tragiczna :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, ciekawe kolory chyba tylko na Azję puszczają:(

      Usuń
  2. Bardzo fajny pomysł, przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciekawa jestem, czy tym sposobem można rozjaśnić podkład mineralny.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agabil kiedyś pokazywała jak zmienić barwę podkładów mineralnych, rozjaśnić, przyciemnić, ocieplić czy ochłodzić :PPP ale też się to opierało na tym, aby dodać odpowiednie proszki :P

      Usuń
    2. Zoila można, można, jak najbardziej, edytuję notkę i dopiszę:) U AgaBil na kanale YT jest stosowny filmik, tak jak Ferrou mówi:)

      Usuń
  4. Gdzie można dostać takie proszki? i to co dałaś na spodeczek wystarczy na rozjaśnienie całej buteleczki podkładu ? :P
    Ja z za ciemnymi podkładami to mam ciągle problem... nawet te najjaśniejsze są za ciemne :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka ilość (1/3, 1/4 opakowania próbki) wystarczyło mi na 25ml podkładu:) Wszystko do kupienia na stronie kolorówka.com :)

      Usuń
  5. Ja zazwyczaj nie mam problemu z odcieniem podkładu. Na szczęście jestem chyba "typowa" i dobieram wśród dostępnej kolorystyki ale pomysł na pewno wart przetestowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, u mnie albo za ciemny albo za różowy:|

      Usuń
  6. A ja zawsze wybieram najciemniejsze podkłady i tak bywa, że są zbyt jasne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To widzę całkiem odwrotny problem:))

      Usuń
  7. Normalnie pomysłowy Dobromir z Ciebie - przepraszam, Dobromirka ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. idealnie trafiłam bo właśnie dzisiaj koleżanka żaliła mi się, że ma zbyt jasną karnacje i problem ze znalezieniem podkładu :) dzięki !

    OdpowiedzUsuń
  9. Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że również będziesz zadowolona:)

      Usuń
  10. bardzo ciekawy post! będę zaglądać częściej bo zapowiada się ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  11. Chętnie skorzystam z tej metody, tym bardziej że 99% podkładów jest dla mnie za ciemna. Wyjątek stanowią minerały, tutaj w końcu mogę znaleźć coś dla siebie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Minerałki też można sobie podrasować jakby co:)

      Usuń
  12. fajny pomysł, nie wiedziałąm o tym

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też wpadłam na trop stosunkowo niedawno, teraz kombinuję, co by tu jeszcze...;)

      Usuń
  13. No i to kupię na pewno. A rozjasniasz całość w buteleczce, czy każdorazowo przed nałożeniem?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już widzę, ze całość :)

      Usuń
    2. Całość, już chyba bardziej nie zblednę, więc póki co mam odcień idealny:)

      Usuń
  14. Ja ostatnio oglądałam różności w sklepie kolorowka.com tam dopiero sobie można stworzyć fajne kolory jak się nad tym przysiądzie.

    Ogólnie wolę formę żelowo-kremową niż sypką, dlatego muszę wymyślić jakąś ciekawą formułę do dodania.

    Nic do tradycyjnych podkładów nie mam, tylko moja skóra wielu składników w nich nie toleruje, a używanie podkładu a potem leczenie wyprysków średnio mi pasuje.
    Na szczęście są jeszcze wyjątki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety nie wszystkim te same produkty pasują, moja cera też czasem kaprysi, nie dogodzisz;)

      Usuń
  15. Bardzo dziękuję za taki komentarz :)
    Muszę przyznać, że nie jesteś pierwszą osobą, która mi to mówi. Byłoby naprawdę wspaniale, bo uważam ją za piękność i kiedyś chciałam być modelką, jednak osobiście nie widzę w sobie żadnego jej podobieństwa :)
    Zapraszam na konkurs :)
    http://princess-beyonce.blogspot.com/2012/10/konkurs-wygraj-dowolna-rzecz-ze-sklepu.html

    OdpowiedzUsuń
  16. Skorzystałam z tej metody i zniszczyłam sobie podkład.

    Nie wsypałam dużo proszku, a mimo tego konsystencja podkładu i to, jak prezentuje się na twarzy, są zupełnie inne. Teraz z roświetlającego wyszedł ciastowaty, włażący w pory i podkreślający skórki pudrowy tynk, który wygląda mega sztucznie.
    Także nie polecam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, szkoda, że się nie zgrały:(

      Ja rozjaśniałam 3 marki podkładów i wyszło świetnie, dlatego też ten sposób opisałam (a wcześniej skonsultowałam z osobą, która się zna na tych wszelkich pigmentach i mieszankach).
      A jaki to był podkład z ciekawości?

      Usuń
    2. Lancome Teint Miracle :(

      Hmm, to dziwne, że u Ciebie nie było żadnych negatywnych efektów, jak potem poczytałam na forach, to dziewczyny również pisały o zmianie właściwości podkładu na taki "kredowy".
      Chętnie bym pokombinowała jeszcze z innymi, ale teraz się boję.

      Usuń
    3. Mój Revlon też jest gęstszy, bardziej kryjący, no ale to łatwo przewidzieć, w kocu dosypujemy sam proszek, bez żadnego płynu - konsystencja będzie bardziej 'thick'.
      Może zamiast mieszanki Blend spróbować samego białego pigmentu? Hmm...

      Usuń
  17. Nie jestem pewna co do bezpieczeństwa to bym się kłóciła.
    Wychodzi na to, że jest to bezpieczne tylko dla osób o idealnej skórze z racji tego, że każde naruszenie tkanki powoduje przenikanie preparatu, a to już jest niebezpieczne.
    Odpadają dziewczyny mające wypryski, zajad czy opryszczki, czyli znaczna grupa kobiet.

    Fotokatalityczne właściwości TiO2 byłyby powodem do zmartwienia, gdyby składnik ten penetrował w skórę (żywe tkanki). Liczne badania pokazują, że tak się nie dzieje nawet w przypadku postaci nanocząsteczkowej tlenków* (zob. zastrzeżenie u dołu posta). Szczególnie tlenki powlekane nie powinny budzić obaw.

    * Ważne zastrzeżenie:

    Obecny stan wiedzy nie pozwala wykluczyć negatywnego wpływu na zdrowie kosmetyków zawierających nanocząstki TiO2 i ZnO stosowanych na skórę uszkodzoną/chorobowo zmienioną oraz wdychanych.

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...