poniedziałek, 10 września 2012

Opalanie bez opalania

Zawsze chciałam mieć śniadą karnację, może nawet nie śniadą, ale przynajmniej nie księżycową, jaśniutką. Słońce mnie lubi, niestety jakoś nie mam kiedy się opalać, poza tym widmo zmarszczek mnie skutecznie zniechęca, a na filtrowanie się od góry do dołu jestem zbyt leniwa, chociaż do podkładu (MAP) dodałam filtr fizyczny (stąd też pewnie blada twarz latem;))

Pro Lady Dermedic






Postanowiłam więc przynajmniej zachować na dłużej letnią 'opaleniznę' (nieco słonko mnie musnęło), w tym celu zaopatrzyłam się w kapsułki z beta-karotenem, który znany jest z 'opalających' właściwości. Pro Lady Opalanie to żółte kapsułki zawierające prócz owego ekwiwalentu retinolu jeszcze:


  • Likopen - nadaje ładny koloryt, silny przeciwutleniacz, chroni przed promieniami UV
  • Skrzyp - zawiera związki krzemu, które zapewniają skórze elastyczność i sprężystość, 'gratis' działają dobrze na włosy i pazurki
  • Witamina C - tej pani nie trzeba chyba nikomu przedstawiać; korzystnie wpływa na kolagen, ochrania skórę, zapobiega jej fotostarzeniu,jest b.silnym przeciwutleniaczem
  • Witamina E - odżywia i regeneruje skórę, zmniejsza efekt działania słońca na skórę w postaci zaczerwienienia i zmarszczek.

 Co mnie przekonało, żeby wybrać właśnie te kapsułki? Wystarczy jedna kapsułka dziennie:) 


Pro Lady Oplanie
Na razie łykam je od 5 dni, zamelduję za miesiąc, jak się ma stan/koloryt mojej skóry:)



Imałyście się może kiedyś takiego sposobu na lekko złocistą skórę? Jak efekty?



17 komentarzy:

  1. Szkoda, że to tylko suplement diety. Z farmaceutycznego punktu widzenia może zadziałać, ale nie musi.
    Będę czekać na efekty :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również nieśmiało czekan na efekty, mam nadzieję, że będą jakieś:)

      Usuń
  2. Jeszcze nie próbowałam takich kapsułek, jestem ciekawa jak się sprawdzą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś 'jadłam' sam beta-karoten i coś tam było widać:)

      Usuń
  3. Nigdy nie próbowałam kapsułek,ani tabletek;) Jestem ciekawa efektu.
    Moja kumpela jadła tabletki Belissa Sun i jej nie przyniosły żadnego efektu.
    ale między tymi produktami to niebo a ziemia.
    jaka jest tego cudeńka cen a? ;)
    pozdrawiam i zapraszam
    http://cherrylassie.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ceny nie pamiętam:| Ale jakies bardzo drogie chyba nie było;)

      Usuń
  4. to już wolę balsamy brązujące lub samoopalacze :]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ten ich zapach charakterystyczny odstrasza:(

      Usuń
  5. brałam kiedyś tabletki z beta karotenem, i w sumie nie zauważyłam niczego szczególnego.

    OdpowiedzUsuń
  6. Już dorzuciłam listę kosmetyków o której mówiłaś :) Chyba zacznę pisać skoro chociaż Ty jesteś ciekawa =D Nie pisałam o twarzy, bo pokazałam tylko oko. Ale jakby co to podkład Bourjois Healthy Mix, bronzer Laguna z Narsa, Roświetlacz Revlon Bare it all w kolorze Pink-A-Boo i to tyle :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, super!:) Bourjoisa mam, ale u mnie nie daje takich fajnych rezultatów!

      Usuń
  7. Ja jestem klasycznym "bieluchem", niestety zarówno zimą, jak i latem, a ratuję się najczęściej brązującymi balsamami ;-)

    Pozdrawiam,
    http://www.wieszaknawybiegu.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam brązujący zakupiłam, pachnie nieco specyficznie, ale może coś z tego będzie;)

      Usuń
  8. Też kiedyś łykałam kapsułki z beta-karotenem, niestety nie było żadnego efektu... Trzymam kciuki, żeby u Ciebie się sprawdziły.

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolastynę też kiedyś miałam, fajnie pachniała- orzechowo:)

      Usuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...