poniedziałek, 17 września 2012

DIY: wreszcie idealna kredka do linii wodnej!

     Dziś w przypływie jakieś tam weny stworzyłam sobie idealną kredkę do linii wodnej:)
Nie wiem, dlaczego wcześniej mi to do głowy nie wpadło, może widmo małej 'grzebaniny'mnie odstraszyło, a niepotrzebnie.

O moich kredkach do wewnętrznej powieki pisałam TUTAJ. Żadna jednak nie była ideałem: Vow za żółta, IsaDora za beżowa, Milk i Sephora za białe, eyelinery MAP mimo rewelacyjnej trwałości - zbyt jaskrawe, nienaturalne. Kredka Basic na swatchach też wypada stanowczo zbyt beżowo. Postanowiłam się pobawić w zrobienie własnej.

Co jest potrzebne, czego ja użyłam:
  • dowolna biała kredka (ja wzięłam kredkę Sephora Khol Expert - white i końcówkę Milk NYX
  • końcówka beżowej kredki - ja użyłam właśnie Illamasqua Vow i IsaDora 56 Blonde
  • mała strzykawka
  • suszarka

1. Białą kredkę (u mnie Sephora) zużyjemy w całości. Odcinamy górną końcówkę, by tam kierować strumień ciepłego powietrza z suszarki, wnętrze kredki wytopimy do strzykawki (wcześniej usuwamy jej tłoczek) i zabezpieczamy jej końcówkę taśmą klejącą albo kulką plasteliny (na zdjęciu przed zabezpieczeniem).


DIY: idealna kredka do linii wodnej/kajal


2. Kiedy białą kredkę wylejemy do strzykawki (powoli wycieknie, ew. można dmuchnąć w końcówkę), dodajemy tam odcięte końcówki beżowych kredek by wszystkie kolory się roztopiły i wymieszały(mieszamy je czymś długim np.drucikiem, patyczkiem do szaszłyków).

Blonde 56 Isa Dora & Vow Illamasqua - odcinamy ich końcówki


3. Wkładamy do strzykawki tłok i wciąż ciepłą nową masę wlewamy do pustej już białej kredki(od zatemperowanej strony). Odstawiamy do stężenia.
Voila!


EFEKT:


Eye pencils

1 - Moja kredka - nie za jaskrawa, nie za biała, nie za beżowa;) W końcu w sam raz!
2 - Milk NYX - biała!
3 - Isa Dora 56 Blonde - beż
4- Vow Illamasqua - zbyt cielista, kremowa

Kredki Vow, Milk  i Blonde zostały tylko przystrzyżone, więc wciąż możemy ich używać po zatemperowaniu:)


Kto ma chęci czy potrzebę i 20 minut czasu może się pobawić;)





48 komentarzy:

  1. ale z Ciebie spryciula :D
    szok ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. O jaki patent , nigdy o tym nie słyszałam, ja używam Kayal z Kryolan ale jak będę miała chwilkę to może się pokuszę o swój mix:):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się pobawić, bo w sklepach faktycznie licho z dobrymi, naturalnie wyglądającymi cielaczkami.

      Usuń
  3. o kurcze, ale wymyśliłaś :D

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo fajny sposób :) przyda mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. ciekawy post... mi by się bawić nie chciało, poza tym nie używam kredek, ale uważam, że przydatny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też sięz początku nie chciało, na szczęście szybko poszło:)

      Usuń
  6. dobra, nigdy w życiu bym na to nie wpadła, a chyba jest to rewelacyjny pomysł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam się 'popaprać', bo chyba warto:)

      Usuń
  7. P ty cwaniaku:) Nigdy bym nie wpadła na taki eksperyment:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem mi coś dziwnego przyjdzie do głowy;)

      Usuń
  8. Rewelacja! Idealny przykład na poparcie stwierdzenia "jesli chcesz by coś było zrobione dobrze, zrób to sam" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żeby tak z podkładami było można;)

      Usuń
  9. Jestem zachwycona pomysłe :)

    OdpowiedzUsuń
  10. pomysłowo :)
    mnie taki kolor jak Ci wyszedł daje gruba kredka Benefitu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na kredkę Benefit się oczywiście czaiłam, ale cena mnie odstrasza, może kiedyś zaszaleję;)

      Usuń
  11. Skorzystam z tego rozwiązania:) Wszystkie kredki są albo za białe, albo za pomarańczowe. Dzięki Twojej metodzie można stworzyć ideał;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam ten sposób, jeśli się dobierze odpowiednie dla siebie proporcje to wyjdzie właśnie ideał:)

      Usuń
  12. aleś wymyśliła :) super! gratuluję pomysłowości :)

    OdpowiedzUsuń
  13. daj dziecku kredki ;D genialne i teraz masz przynajmniej swój idealny kolor !

    OdpowiedzUsuń
  14. Pomysł świetny :D Ale ja i tak nie lubię sobie smarować żadnymi mazidłami linii wodnej, więc nie skorzystam :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przeważnie rano tak się spieszę,że nawet nie zdążę...:|

      Usuń
  15. ja chce sobie kupić tą kredke milk ;)
    Zapraszam cię do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Całkiem fajna jest Milk, dopóki nie nastaje czas jej temperowania;)

      Usuń
  16. Niezły patent :)
    Sama co prawda nie używam kredki na linię wodną bo żadna z używanych nie trzymała się specjalnie długo ale warto czasami pokombinować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta się trzyma nieźle, taka wypadkowa 'trzymania się' kredek będących jej składnikami;) Ale nie jest to mur-beton.

      Usuń
  17. Mnie na szczęście pasuje kredka essence z kolekcji ready for boarding, bo chyba nie chciałoby mi się w to bawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie te Essence nie podpasowały, mało trwałe i robią prześwity:(

      Usuń
  18. O geniuszu, świetny pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Adam Słodowy wizażu! Nawet nie będe próbowała :) Ale gratuluje pomysłu

    OdpowiedzUsuń
  20. rewelacyjny patent, nie pomyślałabym o tym! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Świetny post! Oby więcej takich ;p Myślę, że zostanę tu na dłużej :) Zapraszam na mojego niedawno założonego bloga ;p

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...