wtorek, 21 sierpnia 2012

Nie taki diabeł straszny, jak go malują - silikony

'Składnik wszechstronnie utalentowany' - tak o silikonie w kosmetyce mówią znawcy tematu.
Składnik dla niecierpliwych. Dostaje tęgie baty za zapychanie porów, klejenie łusek włosa i inne straszne rzeczy. Czy aby słusznie?


Silicone
źródło: www.european-coatings.com



      Silikony w kosmetyce stosuje się od lat 50. Po raz pierwszy zastosowała je firma...Revlon.
Silikon to chemiczny polimer, który ma wiele zalet, przy czym silikon silikonowi nie równy. Obecnie jest ich wiele rodzajów, potrafią się rozciągać, kurczyć, odparowywać z powierzchni naskórka dając jedynie poślizg, są odporne na wilgoć albo właśnie w wodzie się rozpuszczają. To mit, że nie można ich usunąć ze skóry czy z włosów -wystarczy nieco środków myjących.  Co dobrego może ten polimer?





SILIKONY W KREMACH I BALSAMACH:

Poprawiają wspomniany poślizg, równomiernie się rozprowadzają, przylegają ściśle do skóry wraz ze składnikami pielęgnacyjnymi.

W żelach-kremach nowoczesne silikony na skórze zamieniają się w płyn (zagęszczają kosmetyk a następnie pod wpływem ciepła ulatniają się). Silikony pełnią też w kremach rolę transporterów-w nich zamyka się składniki pielęgnacyjne.
Silikony poprawiają nawilżenie, bo tworzą na naskórku cieniutką warstewkę, woda nie ucieka ze skóry.

Silikony nie zatykają porów! (Taaaka kontrowersja!:D) Pozwalają skórze oddychać, rozpuszczają sebum, dlatego często dodaje się je do kosmetyków dla cery mieszanej i tłustej. (Hmm.. więc to dlatego podkład Make-up Atelier Paris Waterproof  nie zatyka mi porów:)) Są lekkie, nie obciążają skóry. Właśnie dzięki nowoczesnym silikonom produkty do cery przetłuszczającej się mogą być oil-free (beztłuszczowe).


W BAZIE POD PODKŁAD, PODKŁADZIE, KREDKACH DO POWIEK:


Są tu kluczowym składnikiem - dzięki temu podkład równo się rozprowadza, zmarszczki są wypełnione. Kto nie lubi silikonowej bazy niech dla efektu wygładzenia spróbuje podkładu z silikonami. Takie podkłady nie ciemnieją, bo uwięzione w silikonowej otoczce pigmenty nie utleniają się, dobrze odbijają światło. Pigmenty w silikonowej otoczce lepiej się nakładają, lepiej przylegają do skóry, podobnie z silikonami w kredkach do powiek.


W SZAMPONACH, MASKACH, ODŻYWKACH I FARBACH DO WŁOSÓW:

Efekt wygładzenia, nawilżenia, wygładzenia, bo silikony dobrze łączą się z keratyną włosów. Otaczają włos cienką warstwą, sklejają podniszczone koncówki jak taśma klejąca, ułatwiają rozczesywanie i zwiększają odporność na szczotkowanie.

Silikony NIE utrudniają farbowania włosów! Włosy już zniszczone wolą farbowanie z silikonami, bo te je dodatkowo chronią przed dalszym zniszczeniem, są jak osłona - wypełniają ubytki zniszczonego włosa a kolor i tak w niego wnika. Są też po to, by kolor nakładał się równomiernie a chemiczne składniki nie niszczyły włosów (za: dr Piotr Koziej z laboratorium Centrum Kosmetyków).

W LAKIERACH DO WŁOSÓW:

Lakiery z silikonami utrwalają fryzurę, ale nie sklejają włosów.


 W ŚRODKACH MYJĄCYCH

Paradoks? A nie, bo silikony świetnie usuwają pigmenty i tłuszcze, dodaje się ich do kosmetyków do mycia twarzy. Silikony wchłaniają zanieczyszczenia i nie powodują podrażnień, bo są neutralne dla naskórka i nie wnikają wgłąb , nie uczulają skóry atopowej (dowiedzione).

W ANTYPERSPIRANTACH:

Transportują substancje niwelujące zapach potu a same się ulatniają. Skóra pozostaje sucha.

W PERFUMACH:

Zaczyna się je obecnie dodawać także do perfum. Silikony w perfumach - po co? Ano podobno są świetnym nośnikiem substancji zapachowych a tym samym do perfum nie trzeba dodawać tyle alkoholu. 

(Na podst. artykułu pani Ewy Sarnowicz)

Ciekawostki:
Dopuszczalne stężenie silikonów w 
  • produktach do włosów: 14%
  • kosmetykach kolorowych: 23%
Takiej ilości producent nie wtłacza, bo silikony są drogie, wystarczy ich stężenie w wys. 0,5-5%.


Co myślicie? Ja chyba nieco przychylniej już patrzę na temat, a Wy?




39 komentarzy:

  1. bardzo ciekawy post! okazuje się, że nie taki diabel straszny :)

    OdpowiedzUsuń
  2. świetnie to napisałaś :) ja silikonów się nie boję, bo krzywdy mi nie robią :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi raczej też nie, ale dobrze mieć potwierdzenie 'naukowe':)

      Usuń
  3. zgadzam się z dziewczynami, świetny post:)! trochę mniej się boję silikonów;) tak to ciągle wierzyłam, że zaraz mi coś wyskoczy na policzku po ich użyciu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od samych silikonów nie wyskoczy, zapewne kluczem jest rozsądna ilość, bo gruba warstwa każdego kosmetyku może obciążyć i zatkać ujścia gruczołów swoją warstwą;)

      Usuń
  4. dobrze napisane, zgadzam się :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przydatny post i obala mity o niedobrych silikonach. Mnie nic złego nie zrobiły do taj pory a trochę już żyję w kosmetycznym świecie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Może i tak, jednak dalej nie przekonują :D

    http://vanilias.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Dobrze, ze o tym napisałaś :)
    Mi silikony za bardzo życia nie utrudniają, chociaż musiałabym się nad tym głębiej zastanowić :)
    Pozdrawiam Imienniczkę :]

    OdpowiedzUsuń
  8. ciekawy post ;) Przydatne infor..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się przyda(ł):)

      Usuń
  9. Mnie tez one krzywdy nie robią, a post bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Osobiście nie mam nic do silikonów byleby tylko nie przedobrzyć z ich ilością. Bardzo przydatny post:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, zgadzam się w zupełności:)

      Usuń
  11. Moje włosy lubią silikony, po dwóch szamponach bez silikonów znowu do nich wróciłam. Włosy nie chciały się rozczesywać, strasznie się plątały podczas mycia a szamponu musiałam wylać dwa razy więcej bo wcale się nie pienił. Teraz znowu mam szampon Elseve i jest OK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z moimi włosami jest tak samo:)

      Usuń
  12. Odnośnie kremów i balsamów zgadzam się balsam z silikonami ma o wiele lepszy poślizg zresztą mój najnowszy filtr z biodermy również ma silikony a ma adnotację, że nie zapycha porów i nie powoduje zaskórników.
    Podobnie miałam z podkładami wszystkie które zawierały Isoxedance czy jakoś tak zatykały mi pory bo to siostrzyczka parafiny, a te który miały silikony nie zrobiły mi krzywdy. Kwestia tylko dobrego zmywania makijażu.
    Odnośnie produktów do włosów to w tym przypadku przeszkadzają mi jeśli chodzi o dłuższą świeżość za to idealnie się sprawdzają gdy zależy mi na idealnie prostych włosach bo wtedy troszeczkę osiądą, jeszcze obciążą i efekt jak po prostownicy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi się pory zatykają od złej diety i dotykania skóry łapami,też już nie winię silikonów.

      Usuń
  13. w końcu jakiś post przedstawiający drugą stronę medalu ;) super

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje włosy lubią się kręcić, lepiej wyglądają, gdy po silikony sięgam rzadko. Za to moja twarz bardzo lubi te związki:) Podkłady, rozświetlacze, róże wyglądają rewelacyjnie i nie zapychają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To u mnnie włosy chyba bardziej się z silikonami kumplują. Cóż, lepiej w łusce włosa niż w piersi;p

      Usuń
  15. Czytamy te same artykuly;)
    Fajny post:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem coś fajnego wpadnie w ręce:)

      Usuń
  16. Zostałaś otagowana http://kosmetyczny-raj.blogspot.com/2012/08/kilka-sow-o-mnie-czyli-zostaam-otagowana.html :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Brawo za ten post :)
    Już od dawna przefiltrowałam sobie informacje i własne doświadczenia na temat tego składnika i powiem więcej, nie tylko nie unikam, ale po prostu lubię silikony.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też się lubię doedukować:)

      Usuń
  18. Bardzo fajny i przydatny post :) Poza tym, można by nawet rzec, że pozytywny, bo wszędzie dookoła czają się takie posty, w których tylko się narzeka jakie to wszystkie te substancje są be i fuj :P

    OdpowiedzUsuń
  19. W końcu konkretny, rzetelnie napisany artykuł a nie tylko bezkrytyczne powielanie blogowych bzdur.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja się zgodzę....i nie zgodzę:) właśnie eksperymentalnie po latach stosowania silikonów w odżywkach i szamponach przeszłam na bardziej naturalną pielęgnację.dlaczego? Zawsze uważałam,że mam ładne włosy,jednak jak wzięłam je krytycznie pod lupę musiałam niestety wyciągnąć wnioski. Nieciekawe,wysuszone,podrażniony skalp. Podejrzewm silne detergenty,które świetnie przecież oczyszczają silikony i tak zamknięte koło.znam teorię o lotnych,zmywalnych silikonach.niestety łagodne szampony ledwo co domywają nawet naturalne zamienniki silikonów w moim przypadku. Wciąż zatem poszukuję idealnego sposobu. Za to nie zrezygnuję z silikonów w moim ukochanym kremie bb!no way:) ale staram się dokładnie oczyszczać skórę,niezbędny jest płyn 2fazowy domowej roboty lub jakiś dogłębny micel. Ja właśnie tak postrzegam aspekt silikonów. Kij ma 2końce,silikony,które same w sobie złe nie są potrzebują dokładnego oczyszczania,które już takie dobre dla nas nie jest:)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...