czwartek, 9 sierpnia 2012

Moja kuracja kremem TriAcneal czyli fiasko eskapizmu

    Ciężko mi było zmęczyć TriAcneal, który obiecuje rewolucję na twarzy. Początkowo byłam ochoczo nastawiona na regularne używanie. I jak pewnie wiele użytkowniczek uległam pierwszemu wrażeniu, że to-to nie działa. Nakładałam warstwę wieczorem, na oczyszczoną skórę. Na drugi dzień skóra bez zmian. Ponowne smarowanko. Myślę: dam więcej, silniej i wreszcie widocznie zadziała. Następny dzień - znowu nic. Więc rytuał się powtarza. Dopiero kolejnego dnia wiedziałam, że ta bomba z opóźnionym zapłonem, o którym mówiła na YT KasiaD (i nie tylko Kasia) to prawda;)
Cóż, wyłuszczyłam się jak jaszczurka. 
     Z cerą było ciut lepiej, lekko pogasiły się zaczerwienienia, niedoskonałości, cera wydawała się gładsza, bo i zrzuciła wierzchnią warstwę. Niemniej chodzenie 3 dni z morzem suchych skórek na twarzy do przyjemnych (i estetycznych) nie należało, wiec jak przystało na zapalczywie walczącą o poprawę stanu skory osobę - zniechęciłam się na jakiś czas;)







Potem używałam TriAcneal okazjonalnie, ot, przypomniało mi się to posmarowałam (wsiąka szybciutko, więc bądź człowieku opanowany i spróbuj nakładać mało!). Działał, ale po kilku dniach i na mojej cerze średnio się sprawdzał. Dlaczego? Bo niby coś tam robił, ale niewyraźnie, a przy większej ilości występowało silne łuszczenie. Cera tłusta, tudzież czasami mieszana ma problem
z równomiernym łuszczeniem martwych komórek, TriAcneal tego problemu u mnie nie rozwiązywał.
Ponad to: dziwny żółty kolor, dziwny zapach, za długo trzeba czekać na efekty a  tak trudno je przewidzieć (może to kwestia skóry?). Nie szczypie.




    Na moją skórę Tri-Acneal działa podobnie (jeśli chodzi o efekt) jak kwas migdałowy. 
Też łagodnie a stosować trzeba długotrwale. Przy czym kwas migdałowy jest nieporównywalnie tańszy. No i przy migdałku nie trzeba się aż tak martwić ochroną przeciwsłoneczną, co jest przy 
TriAcneal niestety konieczne, dlatego używałam go raczej w okresie jesienno-zimowym.

TriAcneal... za Wizaz.pl:

Krem na niedoskonałości skory i zmiany trądzikowe do codziennej pielęgnacji skóry z zaawansowanymi zmianami - zaskórniki, grudki, krosty - w trądziku pospolitym.
Aktywne składniki działają na kilku poziomach:
- Efectiose (0,1%): zmniejsza objawy zapalne
- Retinaldehyd (0,1%): redukuje ilość zaskórników
- Kwas glikolowy (6%): działa złuszczająco
Woda termalna Avene ma działanie kojące i przeciwzapalne.
Pierwszych pozytywnych efektów można oczekiwać po co najmniej 3 tygodniach regularnego używania. Z uwagi na obecność kwasu glikolowego, na początku stosowania stan skóry może ulec przejściowemu pogorszeniu.

 No niestety. Nie przekonał mnie. Działanie jakieś nijakie, cena przy tym zbyt wysoka. Wolę sobie ukręcić tonik z kwasem salicylowym, albo tonik z kwasem migdałowym i hydromanilem.

Tak oto moja ucieczka w krainę marzeń o świetnej skórze z tym produktem Avene okazała się fiaskiem;)




Ocena: 6/10  Niezły, ale bez szału.


Znacie, stosujecie? Jak efekty?



22 komentarze:

  1. właśnie o nim myślałam, aby go spróbować po wakacjach :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marilyn, pamiętaj o filtrach:) Mam nadzieję, że u Ciebie się sprawdzi:)

      Usuń
    2. Boję się, że bd miała wobec niego za duże oczekiwania skoro naczytałam się tylu pozytywnych opinii :P ale pewnie spróbuję.

      Usuń
  2. Ja ciągle szukam jakieś dobrej kuracji. Przy glikolowym ładnie zeszły mi przebarwienia, skóra się uspokoiła, ale efekt nie trwał wiecznie. Parę tygodni po zakończeniu kuracji znowu pojawiły się przebarwienia, zapchane pory... Zastanawiałam się, nad innymi preparatami i same nie wiem, czy warto. Z drugiej strony, może tym razem efekt utrzyma się dłużej. Może to też wina stresu, jaki miałam po zakończeniu stosowania kwasu glikolowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja glikolowy stosowałam tylko w TriAcneal właśnie, chyba krem Glyco-A dużo osób poleca, tam jest dość optymalne stężenie:)

      Usuń
  3. Ja stosuję LRP effaclar Duo i efekty są widoczne ale nie spektakularne. Lubię go gdy zbliża się @ wtedy na całą twarz i syfy są zdecydowanie mniejsze. O Tri myślałam żeby go kupić po skończeniu Duo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mnie Effaclary w ogóle nie działały - złośliwcy:D

      Usuń
  4. Nie słyszałam o tym produkcie wcześniej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja go znam z Wizazu oczywiście;)

      Usuń
  5. Cześć. Jeśli nie uznajesz spamu - usuń komentarz.
    Serdecznie zapraszam Cię na bloga: www.taka-dziwnaa.blog.onet.pl Organizuję tam wymiankę pocztówkową, jeśli interesują Cię kolorowe widokowki - zapisz się koniecznie! ;)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. nigdy go nie używałam; obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba niewiele straciłaś, chociaż pewnie wszystko zależy od skóry;)

      Usuń
  7. Szkoda, że jest taki specyficzny.

    OdpowiedzUsuń
  8. Miło mi, że do mnie wpadłaś i poleciłaś film:0
    Również obs-lady1307

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że się spodoba:)

      Usuń
  9. u mnie się jak najbardziej sprawdza :) bardzo ładnie wyleczył mi twarz i pewnie na jesieni zrobię sobie kolejną kuracje oczyszczającą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widać wszystko zależy od cery:) fajnie, że się sprawdza:)

      Usuń
  10. dobra recenzja, pierwszy raz o nim słysze, jednak łuszczenie się skóry mnie zniechęca... ;<

    również obserwuję ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciężko go wyczuć właśnie, niestety;)

      Usuń
  11. Jeju, jestem w trakcie tej kuracji od 29 czerwca i też nie widzę efektów, a spodziewałam się chociaż malutkich efektów. Chyba musze uzbroić się w cierpliwość bo inaczej wyrzucę ten krem w ciortu w przypływie złości :)
    Podoba mi się Twoja recenzja, rzetelna i ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...