środa, 13 czerwca 2012

Rzęsy do nieba w ... 10 sekund czyli o zalotce

W tym miejscu przypomina mi się mój Luby, który kilka lat temu na pytanie, czy wie czym jest zalotka po chwili namysłu rezolutnie odrzekł: Taka starsza kobieta, która się zaleca?

Niestety pudło, ale słusznie także płci mniej pięknej zalotka kojarzy się z zalotnością jako taką czy zalotnymi rzęsami;)

Moje rzęsy są raczej proste niż podwinięte, dlatego pomyślałam spontanicznie o nabyciu zalotki z prawdziwego zdarzenia. Mam nadal jakąś niedrogą nabyta kieeedyś w Rossmann za jakies 12 zł chyba, ale efekt nigdy mnie nie powalał. Jako, że idealnego tuszu wciąż nie znalazłam, postanowilam rozejrzeć się wśród recenzji zalotek właśnie.

Chciałam mieć dobry produkt na lata. Pierwsza myśl - Shu Uemura! Druga - MAC
Nic z tego. Znaczna większość recenzji jako zalotkę wszech czasów wskazało ... Shiseido!


Shiseido Eyelash Curler






Zwłaszcza na Makeup Alley ogrom osób pisze, że miało obie zalotki - Shu Uemura i Shiseido i że Shiseido bije Shu na głowę. To mnie przekonało. Nie było wyjścia, trzeba było się rozejrzeć za Shiseido Eyelash Curler;)





W sieci jest dostępna w wielu miejscach - na strawberrynet.com, na eBay, w licznych drogeiach internetowych także w Polsce.

Shiseido Eyelash Curler


Zamówiłam jakiś czas temu, testuję, efekty postaram się wrzucić jutro lub w piątek.

Shiseido Eyelash Curler


O Zalotnej Zalotce Shiseido:

Shiseido Eyelash Curler


Metalowa, piękny, elegancki ciemno-srebrny kolor, bardzo wygodne rączki, gumka nie tak miękka jak w tanich zalotkach- gumka także jest fenomenalnej jakości! W zestawie zapasowa gumka.


Shiseido Eyelash Curler


Jest bardzo poręczna, świetnie trzyma się w dłoni. Uchwyty mają taki 'życiowy', anatomiczny kształt.


Shiseido Eyelash Curler



Część podkręcająca rzęsy nie jest tak mocno zaokrąglona jak we wspomnianej zalotce z Rossmannna, na to także zwracały uwagę recenzentki na MUA, że kształt Shiseido Eyelas Curler dużo lepiej dostosowuje do linii rzęs, chwyta już od nasady.

Shiseido Eyelash Curler


Dzięki precyzyjnie określonemu kształtowi zalotka nie szczypie skóry.
Jak na produkt TAKIEJ jakości to uważam, że jest tania.


Shiseido Eyelash Curler


 Myślę, że bardzo się zaprzyjaźnimy...


Dziewczęta:) A Wy używacie zalotek?  Jak Wam się ten Shiseidziak podoba? :)




37 komentarzy:

  1. hello from spain!
    i like your blog and i follow it.
    if you want to follow me you are vey wellcome to do it.
    i will be waiting :))
    www.hunterchic.es

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thanks! Now I like your blog too:)

      Usuń
  2. byłam wierna zalotce przez baaaardzo długi czas, ale porzuciłam ją na rzecz odzywki- bazy od Eveline. efekt taki sam, bez mechanizmów :)
    możesz o niej u mnie poczytać.

    pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Zalotka kojarzy mi się ze sprzętem ginekologicznym brrrr. Nigdy nie miałam i raczej nie skuszę się na "zalotnicę". Niszczy toto rzesiska? Słyszałam że czasem można sobie połamać rzęsy.

      Usuń
    3. Lets Talk Beauty - dziękuję, zajrzę:)


      Zośka - wygląda jak narzędzie tortur, ale bardzo miło się obchodzi z rzęsami. Nie łamie ani nie ciągnie:)

      Usuń
  3. Używam zalotki codziennie i właśnie się zastanawiam czy nie zainwestować w jakąś porządną. Te drogeryjne są nieprzewidywalne:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie drogeryjna rozczarowałą na tyle, ze postanowiłam zaszaleć i się szarpnąć:)

      Usuń
  4. Zalotka nieodłączna część kosmetyczki każdej kobiety ;)
    Świetny blog
    Zapraszam do mnie
    http://trendy-dummy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:)
      Zgadzam się - warto zalotkę mieć:)

      Usuń
  5. ja bez użycia zalotki z domu nie wyjdę, jednak póki co mam taką no name:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jeśli czas pozwoli też zawsze będę kręcić;)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. dziękuję, przyzwoita cena za solidny produkt:)

      Usuń
  7. nie lubię zalotek, choćby nie wiem jaka to firma była, dla mnie to narzędzie tortur i zawsze mi oczy łzawią, wolę je podkręcić maskarą :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, Ty masz i bez tego rewelacyjne rzęsy, więc wcale się nie dziwię:)

      Usuń
  8. Ja się boję:) choć kusi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma czego:) Zalotki są sympatyczne:)

      Usuń
  9. ja mam przykre doświadczenia z zalotkami, raczej wyginają mi rzęsy niż podkręcają, jakoś nie mam do nich zaufania albo może nie potrafię ich dobrze używać? nie wiem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może zły kształt miały jak na Twoje oczko?

      Usuń
  10. muszę kiedyś sprobować, koleżanka obiecała, że mi swoją odstąpi, ale chyba już zapomniała...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj, jeśli będziesz miała okazję, fajna sprawa:)

      Usuń
  11. czaje się na którąś, ale z 2giej str. boje się, że potracę trochę rzęs a mam wystarczająco rzadkie :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alineczko, też mam rzadkie (aż wstyd;p), ale wszystko jest w porządku, nie wypadają od zalotki:)

      Usuń
  12. ja mam Shu Uemura ale predzej sobie wydziabie oko jak zobacze efekt... nic u mnie nie daje :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętam, że u Ciebie też ją widziałam:)
      Wtedy jeszcze myślałam, że mi i tak nie pomoże;)

      Usuń
  13. Wbiłaś się perfekcyjnie w moje rozkminki, jaką zalotkę kupic :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, no proszę:) Mam nadzieję, że coś wybierzesz fajnego:)

      Usuń
  14. Używam codziennie :). Swoją kupiłam w drogerii Natura. Zalotka to fajna sprawa :).

    OdpowiedzUsuń
  15. miałam kupić dla klientek zalotkę i wezmę pewnie tą o której piszesz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że będziesz zadowolona:)

      Usuń
  16. ja osobiście chyba nigdy nie przekonam się do zalotki :(
    ale mam nadzieję, że sprosta Twoim oczekiwaniom

    zapraszam do nas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować:)

      Dziękuję, zajrzę na pewno:)

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Nie ma czeeego:) Ona tylko tak wygląda jak zmyślne narzędzie tortur ;)

      Usuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...