wtorek, 3 kwietnia 2012

Review: MAC Paint Pot - rozczarowanie!

    Paint Pot firmy MAC to kremowy, silnie napigmentowany cień do powiek w kremie.
Skusiły mnie liczne pozytywne recenzje i nabyłam ten mały,szklany pojemniczek w warszawskim salonie. Mimo, że mam go prawie rok użyłam go jakieś... 6 razy.
Dlaczego? Bo nie spełnia moich oczekiwań.

Plusy:
- ładny, żółty, dość jasny kolor
- dobra pigmentacja
- kremowy ale jednocześnie dość suchy, lekko pudrowy, matowy
- szybko zasycha (czasem za szybko,nie zdążę rozprowadzić)

Minusy:
- zbiera się w załamaniach! (największy minus)
- trudno się rozprowadza (palcem, różnymi pędzlami)
- sprawia, że powieki wyglądają sucho
- trudno go nałożyć jednolitą warstwą na powiekach
- trudno się na nim blenduje cienie, czy to pędzlami MAC czy innymi,niezależnie od cieni




Chciałam go używać jako bazy pod cienie i dla wyrównania kolorytu i zakrycia widocznych żyłek na powiekach - niestety, tu wypada cienko.
Trudno rozetrzeć jego granice i wtopić je w skórę.
Cienie nałożone na niego wyglądają dość niechlujnie, ciężko je równomiernie nałożyć.
Nie jestem zadowolona. Być może inny kolor lepiej spełniłby oczekiwania?


MAC Paint Pot - Soft Ochre


MAC Paint Pot - Soft Ochre


MAC Paint Pot - Soft Ochre


Soft Ochre Paint Pot MAC swatch


Na przedostatnim zdjęciu widać jak podsechł - mimo że otwierałam go zaledwie parę razy i to na krótko.


Ocena  5/10

11 komentarzy:

  1. napisałaś że rozczarowanie a dałaś mu ocenę 5/5 ? bez sensu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zwrócenie uwagi, to błąd - już poprawiam;)

      Usuń
  2. Ja mam zupełnie inne wrażenia. Nie znam Soft Ochre ale mam Nubile, Idyllic, Indian Wood i nie dzieje się na powiece nic o czym piszesz więc może zupełnie nie wiem czym mogą byc spoodowane te kłopoty. Korzystam z nich baaardzo często i nie wysychają, nie dzieje się z nimi to, co pokazujesz na zdjęciu :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może mi się trafił jakiś trefny egzemplarz, bo też byłam(jestem) negatywnie zaskoczona, albo: po prostu miałam co do niego za wysokie oczekiwania...

      Usuń
    2. mam 4 paint poty, w tym wspomniany przez Ciebie soft ochre i podobnie jak krzykla jestem bardzo zaskoczona wymienionymi przez Ciebie wadami tego produktu ;) z SO korzystam właściwie praktycznie każdego dnia i uwielbiam go właśnie jako bazę :) rozprowadzam go po prostu paluchem - najlepsza metoda aplikacji jasnych PP - ciemne lubią miękkie puchate pędzelki. cienie trzymają się na nim cały dzień, nic się nie wałkuje, kolor powieki - i nie tylko, ponieważ wyrównuję nim również okolice oka są bez zarzutu, a mam spory problem z suchą skórą wokół oczu zaczerwienieniem i zasinieniami. a wysychanie jeszcze bardziej mnie zaskoczyło - może spróbuj w trakcie aplikacji PP zamykać słoiczek, bądź chociaż odwracać go do góry dnem. podobnie też jak krzykla nie mam pojęcia czemu tak się dzieje ;/

      Usuń
    3. Paluszkiem oczywiście próbowałam,pędzlem jednak lepiej mi idzie, podsychanie widziałam też na innych swatchach, widocznie tak też z tymi PP czasami bywa.
      To, że się zbiera w załamaniach to wina cery- mam mieszaną niestety:(

      Usuń
  3. Ja mam bare study i jestem z niego zadowolona.Nie jest suchy a tłustawy i ładnie się rozprowadza.Moze dlatego, że bare study jest błyszczący.No i w załamaniach tez się nie zbiera.Ale przy okazji na pewno sobie ten przetestuje bo jestem ciekawa jakie są matowe pp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może te niematowe są po prostu lepsze? Nie testowałam niestety.

      Usuń
  4. To chyba jedna z nielicznych kiepskich opinii tego produltu. ja za cieniami kremowymi nie przepadam, dlatego paint poty odpuscilam, ale kiedys chcialam ich uzywac jako bazy pod podklad. A tak z ciekawosci, gdzie go kupilas?
    Ja mialam dziwna historie z fluidline: czarny (blacktrack) jest moim KWC, kupiony rok temu sluzy mi w sumie codziennie. Brazowy (dipdown) byl kiepski, slabo napigmentowany itd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam go w Złotych Tarasach. Też chciałam używać jako bazy pod cienie, a tu pudło ;)

      Usuń
  5. ja tez za PP nie przepadam, pare razy do nich podchodzilam ale jakos mnie nie przekonuja :] ... mam jednego z LE i jest to wlasciwie brokat, wiec tez troche inna bajka ale prawde mowiac o wiele lepiej sprawuja sie nowe cienie w kremie Maybelline :P

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...