niedziela, 20 listopada 2011

Inspiracje nie tylko niedzielne

Makijażowo, większość pochodzi z magazynu Glamour UK - który notabene prezentuje znacznie wyższy poziom niż nasz polski odpowiednik ;)















Szminka z ostatniego zdjęcia barrrrdzo mi się podoba, ciekawe, cóż to za kolor i cóż za marka ;)

sobota, 19 listopada 2011

Trzy słowa o DiorSkin Sculpt - najlepszym zimowym podkładzie

I znowu skruszona wracam do Sculpta, jako, że nie mogę załagodzić przesuszonej skóry i niestety MAP Waterproof jest za mocny na tę chwilę (pozdrawiam!:D).

DiorSkin Sculpt to jeden z tych kosmetyków, który nie zawiera alkoholu, nie zatyka mi porów, a dodatkowo nie wysusza, kładzie się na skórze miłą i pięknie pachnącą kołderką.
Niestety nie można mieć wszystkiego i Sculpt nie jest długotrwały (trzeba uważać, żeby nie dotykać twarzy dłońmi, ubraniem, szalikiem etc.) i jasne kolory (10 i 20) są przerażająco ziemniste :(


Co w nim lubię to to, że kryje i ujednolica jak podkład a konsystencję i działanie ma BB creamu, czyli bardzo ładnie 'odzwierciedla' skórę, upiększa.

Przerażona ziemistością mojego Sculpta w kolorze 20 zamówiłam na Strawberry.net kolor 21 Linen, który wg strony Diora miał być jaśniutki, porcelanowo-słoneczny, lniany, niestety okazało się, że jest ciemny jak 20 ale tonację ma ciepłą.
Muszę teraz obmyślić, z czym go pomieszać, żeby był jasny, bo jest tak żółty i ciemny, że nie da rady go używać.
(Co jest z tymi próbnikami kolorów i to jeszcze na oficjalnej stronie producenta, że się nijak mają do rzeczywistości?!)

NAKŁDANIE:
palcami, jest taki puchaty, kołderkowy, mięsisty, że pędzel go zjada, można by ewentualnie płaskim spróbować albo Beauty Blenderem (jajkiem jeszcze nie próbowałam)

DZIAŁANIE:
Wygładza, ujednolica, kryje fantastycznie, z pudrem potrafi zrobić za grubą warstwę - trzeba uważać.
Nie wysusza, równomiernie się nakłada. Ładnie napina skórę ( w końcu określany jest jako liftingujący)
Pachnie cudownie! Bardzo dobrze trzyma produkty wykończeniowe, lepiej nakładać po zrobieniu oczu, bo chwyta skutecznie ewentualne drobiny cieni.Świetnie rozświetla, ale nie to, że się świeci, po prostu imituje blask skóry. Używam bez bazy.





DiorSkin Sculpt



DiorSkin Sculpt 10, 20, 21 swatch
Wyraźnie widać, że 21 jest dużo cieplejszy.

DiorSkin Sculpt 10, 20, 21 swatch

Gdyby nie te denerwująco różowe kolory i lepsza przyczepność dostałby 10/10, niemniej jeśli chodzi o podkłady łagodzące, nieagresywne, kochające skórę - ten jest z wielu, wielu najlepszy:)


9/10





8/10

Odkrycie roku;) Paleta Make-up Atelier Paris T22

Makeup Atelier Paris paleta T22


Mało który produkt mnie tak zachwycił w tym roku ( czy w ogóle :ostatnio) jak ta wspaniała paletka matowych cieni do powiek Mae-up Atelier Paris.

Szukałam matów o dobrej pigmentacji i ładnych kolorach - i mam!
Wcześniej skompeltowałam paletę 20 cieni MAC, mam sporo Inglotów, Revlona, Diora, ale MAP bije je wszystkie NA GŁOWĘ.
Maty MACa są rzadkie i nie tak napigmentowane, jakbym tego sobie życzyła. Ingloty są z kolei bardziej pudrowe, sypiące się, 'grube', nie rozcierają się tak, jakbym chciała;) Szukając odmiany trafiłam na MAP, kliknęłam i jestem zachwycona!

KOLORY:
wszystkie ciepłe: bardzo ciemny brąz może nawet z kroplą grafitu, ciemny cieplejszy brąz, karmelek,piękna brzoskwinia, i jasnokremowy.


MAP T22
PIGMENTACJA:
Po prostu fantastyczna, sa jak sprasowane, idealnie zmielone pigmenty

JAKOŚĆ:
świetna, nic się nie osypuje, nie blednie w ciągu dnia

NAKŁADANIE:
Bardzo łatwe, przyjemne, b. ładnie się rozcierają. Nie wiem, czy zbierają się w załamaniu, używam na Paint Pota MAC lub bazę Art Deco. Efekt można naprawdę dowolnie stopniować, zrobić i dzienny i wieczorowy i smoky - wedle życzenia.

 
MAP T22 swatch




 Wybrałam paletkę w kolorze T22 - bardzo klasyczne kolory i na dzień i na wieczór.
Jestem zauroczona, jedynym minusem jest fakt, że nie można cieni sobie dowolnie skompletować, kolory palet są narzucone (co prawda można kupić inne cienie MAP osobno i paletkę) a i samych palet jest tylko kilka rodzajów do wyboru, zawsze w podobnej gamie kolorystycznej - niestety.
Wybrałam maty, ale w ofercie są także perły i satyny, na pewno również się skuszę.

 Poniżej zdjęcia - swatch palety cieni T22, w różnym świetle:


Makeup Atelier Paris paleta cieni T22

Make-up Atelier Paris T22

T22 shadows


Do nabycia w sklepach internetowych.
Cena - 104zł bodajże, zdecydowanie warte swej ceny!



10/10 ! 



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...