wtorek, 20 września 2011

Make-up Atelier Paris Waterproof Foundation swatch

Swatch: Make-up Atelier Paris Waterproof Foundation : FLW1Y i FLW2Y i inne podkłady

Makeup Atelier Paris foundation
Make-up Atelier Paris Foundation
Na szybko swatche na ręku. Zamówiłam sobie FLW1Y, poprosiłam tez o próbki sticków i je otrzymałam w liczbie: trzy :) Dosłownie odrobinka, ale do testów mam nadzieję wystarczy.


Od lewej swatch:
1. Make-up Atelier Paris FLW1Y,
2. Makeup Atelier Paris FLW2Y,
3. Diorskin Sculpt 020,
4. Clarins Everlasting 105 Nude,
5. Guerlain Lingerie de Peau 31,
6. Guerlain Parure Aqua 02,
7. Bourjois Healthy Mix 51,
8. Chanel Mat Lumiere 020 (ten był pierwszy i się ciutek utlenił)

Sticki:
1. 3Y,
2. 2Y,
3. 1Y


Zestawienie kolorystyczne podkładów na ręce:

Tutaj te same swatche w świetle dziennym, widać, że FLW1Y jest bardzo jasny, podobnie jak Bourjois Healthy Mix 51:

Make-up Atelier Paris waterproof swath
Make-up Atelier Paris Foundation shades



Make-up Atelier Paris

Tutaj porównanie kolorów w jeszcze innym świetle, najjaśniejszy MAP jak widać jest lekko beżowy, moim zdaniem mógłby być nieco bardziej żółty:

Makeup Atelier Paris


Sticki wydają się bardzo kremowe, mocno napigmentowane, trzeba dobrze rozetrzeć.



piątek, 16 września 2011

Real Techniques vs MAC i inne

Jak się okazuje Real Techniques nie tak bardzo różnią się od moich niektórych pędzelków, nawet wychodzą cenowo bardziej korzystnie. Tutaj małe zestawienie moich dotychczasowych niektórych (najbardziej zbliżonych wyglądem,kształtem, funkcją) do Real Techniques.


Od lewej: RT Deluxe crease brush, MAC 217, RT Base shadow brush, MAC 222.

Tutaj widok z góry, przekrój:


Jak widać są do siebie bardzo zbliżone.

Teraz skośne...



Od lewej: MAC 208, RT Brow brush, Inglot.

I płaskie puchate:



Od lewej: Sephora 14, RT Shading brush, MAC 239


I małe (np.do wew. kącików ):


Od lewej: MAC 231, RT Accent brush, Inglot 20P

Real Techniques Brushes -pędzle z Wysp ;)

Jako, że cały czas powiększam swój pędzelkowy zbiór, skusiłam się na pędzelki Real Techniques, które oferuje m.in. sklep internetowy Love Make Up .
Co ciekawe promuje je Samantha Chapman (pixiwoo z YT;)), jest to jej kolekcja tego typu produktów wykonanych z włosia syntetycznego, wysokiej jakości plastiku (rączki) i antypoślizgowych gumowych końcówek, które rzeczywiście ułatwiają pracę z tym sprzętem: lepiej, pewniej się go trzyma.
Na odwrocie opakowania krótki opis zastosowania, 3 słowa od matki prowadzącej (Sam;)).


Zamówiłam sobie zestaw startowy 'starter set', który mieści 5 pędzelków do powiek (w tym jeden skośny do stylizacji brwi) oraz bardzo praktyczną i sprytnie pomyślaną kasetkę z materiału (pokrowiec). Oprócz tego zestawu  dobrałam pojedynczy pedzelek- Shading brush, bo pomyślałam, że będzie dobrym dopełnieniem mojej kasetki.


Wszystkie pędzelki Sam opisuje jako wysokiej jakości produkty, dzięki którym możliwe jest uzyskanie świetnych efektów przez każdą kobietę ('Every woman can be an expert') co niewątpliwie brzmi zachęcająco;)


Same pędzelki są mięciutkie, dobrze łapią cienie. Zestaw złożony jest z pędzelków o różnej średnicy, grubości i długości włosia, każdy jest inny, nie ma tu zbędnego powielania.
Zaskoczyło mnie to, że Sam zdecydowała się na syntetyczne włoski, wydawało mi się, że naturalne są lepsze,niemniej miękkością na pewno naturalnym dorównują, a dodatkowym plusem będzie niepodrażnianie skóry alergików. Rączki nie są długie jak choćby w polskich pędzlach Kozłowski, takie w sam raz, żeby nie stłuc lusterka, raczej krótkie, prawie 'podróżne' co tez zaliczam na plus;)


Jestem ciekawa, czy ocenię je jako lepsze od pozostałych, które mam, zwłaszcza pędzelków MAC, to chyba wyjdzie w praniu;)
Na pewno są inne jeśli chodzi o element kluczowy, czyli włosie - MAC, Bobbi Brown i in. przyzwyczaiły mnie do naturalnego(a co za tym idzie- lekko odkształcającego się, ewentualnego rozczapierzenia...).


Nie pozostaje nic innego jak obejrzeć kilka tutoriali i wziąć sprzęt w obroty;)

A sympatyczny zestaw prezentuje się tak:







Na ostatnim zdjęciu dwa z lewej to Sigma (przyszły w tym samym zamówieniu), a powyżej bardzo ciekawy dodatek do pędzelków Sam - osłonki na włosie (nie będę miała czasu ich zakładać i zdejmować co chwila, niemniej fajnie, że o tym pomyśleli..;))




sobota, 10 września 2011

Make Up Atelier Paris Waterproof foundation, MAP - recenzja / review

Rok się jeszcze nie skończył, a ja już mam odkrycie roku AD 2011 :)

Jako, że wiecznie szukam jakiejś dobrej 'tapety' i trafiam raz lepiej, raz gorzej, czego moja kapryśna buzia nie omieszka mi naocznie pokazać, z lekkim entuzjazmem kliknęłam ten francuski wynalazek. Recenzji w sieci bardzo niewiele, ale co miałam do stracenia ;)

Szukałam czegoś trwałego, żeby wreszcie się nie spinać, że muszę uważać na odzież itd. żeby kosmetyki nie starły się z twarzy, czegoś dobrze przyczepnego do skóry, pozostającego na miejscu maksymalnie długo bez poprawek (nie poprawiam się w ciągu dnia) i -co zawsze było moją zmorą-żeby się nie świecić po 2h jak ozdoby choinkowe.
Coś o trwałości Double Wear i lekkości BB creamu, bez alkoholu, bo ten wyzwala i świecenie i wysuszenie.
Nie zapeszam, ale chyba mam!



KOLORYSTYKA:

Kolor FLW2Y - W: waterproof - wodoodporny,potoodporny itd.
                       2- oznaczenie koloru, im niższa cyfra, tym jaśniejszy (jak to  zwykle bywa;))
                       Y - tonacja żółta, dla cer ciepłych lub szarawych jak moja, które tylko żółcieniem można ożywić
                            ('Y' od 'yellow')
OPAKOWANIE:

Estetyczne, lekkie, przezroczyste (taki powiedziałabym lepszy plastik), dobra pompka, dość precyzyjna. Trwałość od otwarcia - 12 miesięcy.

SKŁAD, ZAPACH:
Pachnie.... nie wiem jak. Łatwiej powiedzieć, czym nie pachnie- na pewno nie jest to zapach pudrowy, nie jest też to produkt perfumowany, pachnący jak wszystkie wysokopółkowce. W każdym razie zapach wyczuwam przez moment, a potem już go nie czuję, nie jest drażniący ani powalająco ładny.
Skład dla mnie osobiście odpowiedni, bo nie zawiera alkoholu, więc nie powinien mnie przesuszyć ani wzmagać błyszczenia (jak to wieki temu zrobił ColorStay, tfu!), wiele do życzenia pozostawia natomiast obecność kilku parabenów przy końcu składu.

APLIKACJA:
Najpierw nakładałam palcami, niemniej nie wyszło zbyt równomiernie, bo podkład dość szybko zasycha. Na plus zaliczyć można, że NIE CIEMNIEJE, nie ulega oksydacji.
Następnego dnia sięgnęłam po nieocenionego Duo Fibre M.A.C i tu już poszło gładko, skunksa spryskałam wodą termalną Vichy i kolistymi szybkimi ruchami wszystko się nałożyło zadowalając mnie efektem drugiej skóry!
Jajeczko Beauty Blender zostawiłam sobie na deser do testów (na jutro) ;)
Trzeba uważać rozprowadzając produkt przy brwiach i na czole przy włosach, ponieważ szybciutko zasycha i może zaschnąć na włoskach zanim dotrze do skóry, zatem zaleca się tempo i wyczucie ruchów,a najlepiej po prostu za daleko nie 'wyjeżdżać' ;)
Nie spłyca porów, ale kładzie się na nich równiutką warstwą i udaje skórę naprawdę dobrze.
Może podkreślać bardzo drobne załamania skóry np. przy skrzydełkach nosa, warto wcześniej te m-sca dobrze nawilżyć i nałożyć tu naprawdę cieniutką warstwę.
Nakładałam go także pod oczy i o dziwo nie jest ciężki!

EFEKT:
Efekt drugiej skóry, bardzo ładnie się czepia naskórka (wczoraj nałożony przed peelingiem podkreślił większość suchych miejsc, więc trzeba na to uważać...),  świetnie trzyma 'wykończeniówkę' - bronzer, róż itd.
Nie ściera się, mogę dotknąć skóry palcami, swetrem - duża wygoda! Wodoodporności nie sprawdzałam jeszcze.
Wczoraj po 8h świeciło się tylko lekko czoło,a dla mnie to prawdziwy sukces!
Co ciekawe dla eksperymentu nałożyłam z jednej strony produkt na nagą skórę, a z drugiej na bazę p+p MACa i różnica praktycznie żadna (zatem produkt ma naprawdę rewelacyjną trwałość!)

Jeżeli tylko mnie nie zapcha i nie wysuszy to będzie najlepszym takim produktem wśród podkładów długotrwałych
(z 'pierzynkowych', ochronnych, na przesuszenia,choć już nie tak trwały - tylko DiorSkin Sculpt)
Krycie MAP ma bardzo dobre, aczkolwiek czasami przydaje się korektor.

MAP W PORÓWNANIU Z INNYMI:

Make-up Atelier Paris foundation shades, waterproof, FLW1Y
Make-up Atelier Paris Waterproof Foundation shades

Makeup Atelier Paris
Make-up Atelier Paris swatch





1.  MAP FLW2Y
2.  DiorSkinSculpt 020
3.  Clarins Everlasting 105 Nude
4.  Bourjois Healthy Mix 54
5.  -//- 51
6.  Guerlain Lingerie de peau 31
7. YSL Teint Resist 05
8.  EL Double Wear Light 01 (szybko się utlenił)
9.  Guerlain Parure Aqua 02
10. Chanel Mat Lumiere 20

Oraz BB creamy (zapomniałam o Misshy Perfect Cover # 13) :
11. Baviphat Magic Girls for oily
12. Lioele Triple Solution


Piękny efekt daje też mój dotychczasowy ulubieniec Lingerie de peau, niestety obecność alkoholu powoduje, że tylko po nałożeniu jest świetnie, po 2h się robi papka... W porównaniu z MAPem jest dużo słabszy,chociaż zaraz po nałożeniu wyglądają identycznie. Everlasting Clarinsa jest dużo bardziej pudrowy,lżejszy, pachnie dużo ładniej,ale też szybko się błyszczy,jest mniej trwały.
Sculpt jest z kolei całkiem inny,jak wspomniałam powyżej, bardziej puchaty, kołderkowy, ten raczej pielęgnuje niż zapewnia trwałość, odżywia, no i niestety szybciej się ściera i nie lubi się z pędzlami (albo inaczej: pędzle go bardzo lubią, zjadają go w moment;))



Tutaj opakowanie:
Make-up Atelier Paris Waterproof

Make-up Atelier Paris FLW2Y

Make up Atelier Paris Waterproof


Podkłady wodoodporne i nawilżające i inne produkty dostępne w sklepie internetowym folaroni.com, czasami na Allegro podobno się zdarzają i na Ebay'u - wiadomo;)


You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...