sobota, 10 września 2011

Make Up Atelier Paris Waterproof foundation, MAP - recenzja / review

Rok się jeszcze nie skończył, a ja już mam odkrycie roku AD 2011 :)

Jako, że wiecznie szukam jakiejś dobrej 'tapety' i trafiam raz lepiej, raz gorzej, czego moja kapryśna buzia nie omieszka mi naocznie pokazać, z lekkim entuzjazmem kliknęłam ten francuski wynalazek. Recenzji w sieci bardzo niewiele, ale co miałam do stracenia ;)

Szukałam czegoś trwałego, żeby wreszcie się nie spinać, że muszę uważać na odzież itd. żeby kosmetyki nie starły się z twarzy, czegoś dobrze przyczepnego do skóry, pozostającego na miejscu maksymalnie długo bez poprawek (nie poprawiam się w ciągu dnia) i -co zawsze było moją zmorą-żeby się nie świecić po 2h jak ozdoby choinkowe.
Coś o trwałości Double Wear i lekkości BB creamu, bez alkoholu, bo ten wyzwala i świecenie i wysuszenie.
Nie zapeszam, ale chyba mam!



KOLORYSTYKA:

Kolor FLW2Y - W: waterproof - wodoodporny,potoodporny itd.
                       2- oznaczenie koloru, im niższa cyfra, tym jaśniejszy (jak to  zwykle bywa;))
                       Y - tonacja żółta, dla cer ciepłych lub szarawych jak moja, które tylko żółcieniem można ożywić
                            ('Y' od 'yellow')
OPAKOWANIE:

Estetyczne, lekkie, przezroczyste (taki powiedziałabym lepszy plastik), dobra pompka, dość precyzyjna. Trwałość od otwarcia - 12 miesięcy.

SKŁAD, ZAPACH:
Pachnie.... nie wiem jak. Łatwiej powiedzieć, czym nie pachnie- na pewno nie jest to zapach pudrowy, nie jest też to produkt perfumowany, pachnący jak wszystkie wysokopółkowce. W każdym razie zapach wyczuwam przez moment, a potem już go nie czuję, nie jest drażniący ani powalająco ładny.
Skład dla mnie osobiście odpowiedni, bo nie zawiera alkoholu, więc nie powinien mnie przesuszyć ani wzmagać błyszczenia (jak to wieki temu zrobił ColorStay, tfu!), wiele do życzenia pozostawia natomiast obecność kilku parabenów przy końcu składu.

APLIKACJA:
Najpierw nakładałam palcami, niemniej nie wyszło zbyt równomiernie, bo podkład dość szybko zasycha. Na plus zaliczyć można, że NIE CIEMNIEJE, nie ulega oksydacji.
Następnego dnia sięgnęłam po nieocenionego Duo Fibre M.A.C i tu już poszło gładko, skunksa spryskałam wodą termalną Vichy i kolistymi szybkimi ruchami wszystko się nałożyło zadowalając mnie efektem drugiej skóry!
Jajeczko Beauty Blender zostawiłam sobie na deser do testów (na jutro) ;)
Trzeba uważać rozprowadzając produkt przy brwiach i na czole przy włosach, ponieważ szybciutko zasycha i może zaschnąć na włoskach zanim dotrze do skóry, zatem zaleca się tempo i wyczucie ruchów,a najlepiej po prostu za daleko nie 'wyjeżdżać' ;)
Nie spłyca porów, ale kładzie się na nich równiutką warstwą i udaje skórę naprawdę dobrze.
Może podkreślać bardzo drobne załamania skóry np. przy skrzydełkach nosa, warto wcześniej te m-sca dobrze nawilżyć i nałożyć tu naprawdę cieniutką warstwę.
Nakładałam go także pod oczy i o dziwo nie jest ciężki!

EFEKT:
Efekt drugiej skóry, bardzo ładnie się czepia naskórka (wczoraj nałożony przed peelingiem podkreślił większość suchych miejsc, więc trzeba na to uważać...),  świetnie trzyma 'wykończeniówkę' - bronzer, róż itd.
Nie ściera się, mogę dotknąć skóry palcami, swetrem - duża wygoda! Wodoodporności nie sprawdzałam jeszcze.
Wczoraj po 8h świeciło się tylko lekko czoło,a dla mnie to prawdziwy sukces!
Co ciekawe dla eksperymentu nałożyłam z jednej strony produkt na nagą skórę, a z drugiej na bazę p+p MACa i różnica praktycznie żadna (zatem produkt ma naprawdę rewelacyjną trwałość!)

Jeżeli tylko mnie nie zapcha i nie wysuszy to będzie najlepszym takim produktem wśród podkładów długotrwałych
(z 'pierzynkowych', ochronnych, na przesuszenia,choć już nie tak trwały - tylko DiorSkin Sculpt)
Krycie MAP ma bardzo dobre, aczkolwiek czasami przydaje się korektor.

MAP W PORÓWNANIU Z INNYMI:

Make-up Atelier Paris foundation shades, waterproof, FLW1Y
Make-up Atelier Paris Waterproof Foundation shades

Makeup Atelier Paris
Make-up Atelier Paris swatch





1.  MAP FLW2Y
2.  DiorSkinSculpt 020
3.  Clarins Everlasting 105 Nude
4.  Bourjois Healthy Mix 54
5.  -//- 51
6.  Guerlain Lingerie de peau 31
7. YSL Teint Resist 05
8.  EL Double Wear Light 01 (szybko się utlenił)
9.  Guerlain Parure Aqua 02
10. Chanel Mat Lumiere 20

Oraz BB creamy (zapomniałam o Misshy Perfect Cover # 13) :
11. Baviphat Magic Girls for oily
12. Lioele Triple Solution


Piękny efekt daje też mój dotychczasowy ulubieniec Lingerie de peau, niestety obecność alkoholu powoduje, że tylko po nałożeniu jest świetnie, po 2h się robi papka... W porównaniu z MAPem jest dużo słabszy,chociaż zaraz po nałożeniu wyglądają identycznie. Everlasting Clarinsa jest dużo bardziej pudrowy,lżejszy, pachnie dużo ładniej,ale też szybko się błyszczy,jest mniej trwały.
Sculpt jest z kolei całkiem inny,jak wspomniałam powyżej, bardziej puchaty, kołderkowy, ten raczej pielęgnuje niż zapewnia trwałość, odżywia, no i niestety szybciej się ściera i nie lubi się z pędzlami (albo inaczej: pędzle go bardzo lubią, zjadają go w moment;))



Tutaj opakowanie:
Make-up Atelier Paris Waterproof

Make-up Atelier Paris FLW2Y

Make up Atelier Paris Waterproof


Podkłady wodoodporne i nawilżające i inne produkty dostępne w sklepie internetowym folaroni.com, czasami na Allegro podobno się zdarzają i na Ebay'u - wiadomo;)


4 komentarze:

  1. Ja wciąż szukam idealnego podkładu w płynie, bo sypki mineralny już znalazłam. Jeśli Makeup Atelier mają żółte odcienie to pewnie wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też szukam żółtych, jasnych. Przyznam się, że długo rozmyślałam nad tym podkładem, bo skończył się mój Everlasting Clarins, ale boję się jednak tych silikonów w tym podkładzie. Moja skóra różnie na nie reaguje i nie chce kasy w błoto wyrzucić. Coraz bardziej mnie zachęcasz do Lingerie de peau...

    Ja absolutnie nie mogłam sobie poradzić z rozprowadzeniem Sculpt i dobraniem pielegnacji, zeby podkład wyglądał znośnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aleksandra - Lingerie po nałożeniu jest piękny, nie mogę przeboleć, że za sprawą alkoholu mnie tak szybko wyświeca :(

    krzykla- MAPy są żółte, ale to tez nie jest czyste, że tak powiem, żółtko:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba się na niego skuszę:)

    OdpowiedzUsuń


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...