sobota, 1 stycznia 2011

Lioele - rozświetlacz i baza 3D skin fix

Wraz z zamówionym BB Lioele Triple Solution dostałam próbki rozświetlacza Lioele Blooming Shimmer oraz bazy 3d Skin Fix.  
Blooming shimmer. Rozświetlacz, jak widać poniżej ma różowy kolor, nie za gęsta konsystencję i sporo drobinek (w końcu ma rozświetlać). Drobinki są malutkie, lekko widoczne na policzkach. Nie jest to efekt jaki dają rozświetlacze prasowane czy też kulki Guerlaina. Produkt daje raczej lekko widoczne, nienachalne, dyskretne rozświetlenie. Pachnie jak krem. Rozsmarowany całkowicie wchłania się bardzo szybko praktycznie do matu, pozostawia lekki błysk na skórze, która sprawia wrażenie nie tyle rozświetlonej co dobrze nawilżonej.Ja nakładałam tylko z ciekawości, na 'nagą' skórę, na podkładzie efekt byłby bardziej widoczny, shimmer nie wchłonąłby się całkowicie. Nie powiem,czy mnie się podoba ten produkt czy nie, ja po prostu nie lubię rozświetlaczy (ale kto wie,czy kiedyś nie zmienię zdania?).



Na ostatnim zdjęciu widać efekt po rozsmarowaniu (ten jaśniejszy pionowy 'pasek' )


Baza 3D Skin Fix. Nie wiem, dlaczego, ale opakowanie określiłabym jako 'dyskotekowe' ;)
Baza ma zapewne przedłużyć trwałość makijażu i przygotować do niego skórę (mowię zapewne, ponieważ etykieta oferowała opis w postaci niezrozumiałych dla mnie krzaczków, kreseczek i innych domków). pachnie ładnie (taki typowy bb zapach, czyli ni to krem ni to niewiadomo co ;) ) W każdym razie przyjemny,nie drażniący. Konsystencja tego produktu jest bardzo rzadka, kolor-jak widać poniżej jest zółtawo-beżowy, doskonale wtapia się w skórę- całkiem jak jakiś lekki krem. Konsystencja jest łatwo przyswajalna przez skórę, wnika bardzo dobrze i bardzo szybko, na skórze pozostawia raczej uczucie nawilżenia niż silikonowego filmu,aczkolwiek czuć,że to nie był  krem. Koloru absolutnie nie widać (tak jak BB widać, tak ta baza faktycznie jest jak krem).Niestety nie wyrównuje idealnie porów, wydaje mi się,ze nieznacznie zmniejszył świecenie skóry czy przedłużył trwałość BB. Z samymi BB współpracuje dobrze(ale z bb chyba wszystko dobrze współpracuje oprócz pudrów- w moim wypadku).
Produkt dość fajny, jednak ja nie widzę u siebie potrzeby mnożenia takich 'zapraw' na skórze, im mniej tym lepiej, wolę nałożyć sam krem matujący/nawilżający.
Przetestować było ciekawie, jednak na pewno nie kupiłabym całego opakowania, bo nie potrzebuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz


Dziękuję Wam bardzo za każdy komentarz, jest mi niezmiernie miło, że do mnie zaglądacie! :)



You might also like:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...